Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Wpisy otagowane : outsourcing

Mój dawny klient powraca i przypomina mi jak ważna jest laserowa koncentracja

pfornalski

Czytając biografię Steve Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona uderzyło mnie w moim idolu coś, czego nie wyczytałem w żadnej z kilkunastu innych książek o nim: zdolność do laserowej koncentracji na jednej rzeczy w danym czasie. Zainspirowany w maju tego roku, po 7 latach od momentu sformułowania misji IAI postanowiłem zdefiniować jeden prosty cel i na nim się koncentrować odrzucając wszystko co się w nim nie mieści i laserowo koncentrując wszystkich pracowników IAI na tylko na nim. Dało to bardzo pozytywne efekty. 4 miesiące później, parę książek później jakoś moja uwaga rozproszyła się na nowych aspektach. Trzymanie się wcześniej obranego celu stało się czymś całkowicie naturalnym.

Niedawno spotkałem się z szefostwem jednego ze sklepów internetowych, które kiedyś obsługiwałem. Swego czasu byli jednym z największych sklepów internetowych w Polsce i największym w swojej branży. Osiągnęli to korzystając z naszych uług. Po osiągnięciu pozycji lidera, stwierdzili że nic im już nie grozi a wygodniej będzie im napisać własny system sklepu internetowego. Aby móc to robić, zatrudnili 2 dodatkowe osoby jako dział IT. A co, stać ich było, przecież mieli mnóstwo pieniędzy i nie ma to jak dedykowany system. Kilka lat później nasze losy znowu się splatają, całkowicie przypadkowo. Okazuje się, że dawno przestali być liderem, a głównym problemem dzisiaj są spadające systematycznie obroty. Co się stało?

Dział IT skupił się na bieżących problemach technicznych. Wolny czas angażują w to co jest „potrzebniejsze”, czyli realizacji nacisków na zmiany poszczególnych pracowników tak aby pracowało im się łatwiej, czyli np. aby zamówienie pakować 1 sekundę szybciej. Zabrakło celu, który synchronizował by ich pracę. Zabrakło im myślenia o aspektach marketingowych i patrzeniu na to co robią ich konkurenci. Wpadli w pułapkę Chińskiego Wielkiego Muru. Tak bardzo zapatrzyli się w swoje procesy, które kilka lat temu były najlepsze, że wyprzedził ich sklep internetowy, który powstał parę lat temu i skorzystał z gotowego systemu sklepu internetowego. Dawna chwała minęła, a szefostwo powoli zdaje sobie sprawę z tego, że w tym tempie niedługo może ich nie być stać na własny dział IT.

Podczas audytu tego jak obecnie wygląda ich sklep internetowy dla kupujących złapałem się za głowę. Wszystko, marka, grafika, działanie sklepu itp. zostało na tyle uproszczone aby 2 pracowników, którzy znają się na wszystkim i niczym mogło to wykonać. Jednym słowem – masakra. Np. ich sklep internetowy wygląda teraz jak precle. Nie żartuję, gdy podyktowali mi nową domenę, myślałem, że wszedłem na jakiegoś precla i dopiero gdy powiedzieli mi, „tak to nasza nowa strona” jęknąłem z żalu. Kilka lat później nasze rozwiązania, standardowe i darmowe szablony i wszystko to co klienci otrzymują w cenie jest kilka razy lepsze od tego co wypracowała ta firma olbrzymimi nakładami.

Ta historia uświadomiła mi, że każda firma to ludzie, których pracami kierują szefowie lub właściciele. A Ci mogą koncentrować się jak Steve Jobs, w danym momencie tylko na jednej rzeczy. Jeżeli tego nie robią, każda z tych czynności wykonywana jest gorzej niż robi to lider. Jeżeli firma koncentruje się na więcej niż jednej czynności, nie jest najlepsza w niczym i korzystając z outsourcingu w każdym z obszarów można być znacznie lepszym. Firmy zamknięte za wielkim murem, tego nie widzą.

4 lata temu opisałem moje przemyślenia na temat sklepu Hoopla (patrz post „Outsourcing się opłaca”) i historię moich kontaktów z nimi. Teraz mogłem sprawdzić moją teorię na kliencie, którego kiedyś obsługiwaliśmy i poszedł swoją drogą. Jeżeli będę miał szczęście znowu go obsłużyć i osobiście zaangażować się w powrót tego sklepu na pozycję lidera, będę miał ostateczne potwierdzenie mojej teorii – że outsourcing nie tylko się opłaca, ale również w hiper-dynamicznie rozwijającym się świecie handlu jest koniecznością.

Czas to pieniądz - Za ciężką pracę nikt nie da Ci medalu - cz. 5

pfornalski

Bardzo się cieszę, że poprzednie cztery części serii „Za ciężką pracę nikt nie da Ci medalu znalazły tak spory odzew”. Miło wiedzieć, że opisane zmiany wprowadzone przeze mnie w swojej organizacji czasu, zainspirowały inne osoby. Pierwotnie seria miała liczyć tylko 3 części. Tym czasem napisałem już piątą, a w głowie powstaje już szósta. Czy będzie więcej? To zależy od pomysłów z komentarzy i e-maili.

Opisane w poprzednim poście zmiany pozwalają na wygospodarowanie energii na zmiany. Sama reorganizacja da Ci więcej energii, poczujesz się bardziej wolny. Jednak to nie jest jeszcze komplet. Do tego aby mieć sukces w wymiarze finansowym, mieć sprawnie działającą firmę lub być bardzo wydajnym pracownikiem. Samo siedzenie krócej w biurze może niektórym mylić się z wychodzeniem z przysłowiową syreną z firmy. To błąd. Dobra organizacja czasu, powoduje, że poświęcasz czas rzeczom ważnym. Wychodzenie na akord jest wtedy gdy wychodzisz o stałej godzinie, bez względu na to czy pomiędzy syrenami poświęciłeś czas na rzeczy istotne.

Pamiętaj, że dysponujesz ściśle określonym budżetem czasu. Jeżeli pracujesz 40h w tygodniu, to rocznie przepracowujesz 2160 godzin, a w ciągu 40 lat pracy tylko 86400 godzin. Każdy z nas potrafi w miarę szybko policzyć od 1 do 86400 aby uświadomić sobie jak jest to niewiele. A tylko tyle czasu poświęcisz w trakcie swojej kariery na pracę. Czas trzeba nauczyć się szanować, bo masz go ściśle określoną ilość. Można wydłużyć czas poprzez dbanie o zdrowie. Nie zwiększysz jednak ilości swojego czasu w tygodniu czy roku.

 

Czas jest zatem cenny. Tak jak każda cenna rzecz, może zostać zamieniony na pieniądze i częściowo możesz za pieniądze kupować czas. Nauczenie się stosowania dźwigni czasowo-pieniężnej pozwala budować imperia. Śmieszy mnie, kiedy ktoś dla przykładu nie zamawia IAI-Shop.com ponieważ abonament kosztuje 59zł na miesiąc, a np. Magento można mieć za darmo. Nie ważne, że w IAI-Shop.com ma więcej, nie musi się o nic martwić. Decyduje to, że nie musi płacić za inny program. Problem w tym, że Magento, OsCommerce czy inne programy nie są za darmo. Aby utrzymać je w sprawności trzeba poświęcić kupę czasu na ich uruchomienie i utrzymanie w sprawności. Jeżeli co miesiąc poświęcisz tylko 10h na aspekty techniczne, to swoją godzinę sprzedajesz za 5,90zł. A czy rzeczywiście poświęca się na nie 10h? Obstawiam, że więcej. Jeżeli zatrudniasz pracownika, aby wykonał Twoją pracę w tym czasie lub zatrudnisz go do kwestii technicznych to płacisz mu więcej, bo nikt za tyle nie będzie pracował. A więc taki szef wykonuje pracę taniej niż najbardziej szeregowy pracownik?

Za pieniądze można kupować czas, w przenośni oczywiście, bo można za niego kupić czas innych ludzi. Rozwiązanie tego typu ma swoje wady. Czas ludzi też jest ograniczony, a kupowanie czasu od zbyt wielu ludzi budzi dodatkowe problemy. Dlatego w pierwszej kolejności należy kupować możliwie najbardziej oszczędzające czas i zwiększające wydajność narzędzia. Zarówno dla siebie jak i dla pracowników. Osobiście ubolewam, że Polacy ciągle rzadko to rozumieją, a właśnie to jest jednym z powodów niskiej siły nabywczej naszych pensji. Moja lista rzeczy, które dla przykładu oszczędzają menedżerom czas:

Zmierzam do tego, że nie warto ganiać za oszczędnościami rzędu kilka czy kilkadziesiąt złotych, jeżeli do takiej oszczędności przyczynia się strata cennych godzin. Godziny te albo kupisz drożej zatrudniając pracownika, albo bezpowrotnie stracisz, nie poświęcając ich na cenną pracę najlepszego pracownika w Twojej firmie – Ciebie.

Jednym ze sposobów na wzrost firmy, jest delegowanie kolejnych obowiązków na pracowników lub outsourcing. Ty jako szef lub ambitny pracownik skup się tylko bardziej na wykonywaniu wyłącznie nowych czynności, pracy twórczej. Dzięki temu zyskasz pewność, że firma będzie się rozwijała. Konsekwencją będzie też wzrost ilości pracowników i ogólny rozwój firmy. Jeżeli zastosujesz dźwignię czasowo-pieniężną, wygenerujesz zysk przewyższający wielokrotnie możliwość zarobienia na posadzie. To daje dodatkową energię.

Oczywiście, jeżeli będziesz jednym z tych szefów, którzy wydelegują wszystko na pracowników po czym układają w zaciszu swojego przez cały dzień pasjansa, to operacja taka nie ma sensu, bo kupiłeś czas, tylko po to aby go zmarnować. Pamiętaj zatem, że musisz sprawę dobrze przepracować u siebie, aby z zapracowanego szefa nie stać się leniem.

Najważniejsze jest zatem podjęcie decyzji. Musisz zastanowić się, czy chcesz być zapracowany czy odnieść sukces? Jeżeli chcesz odnieść sukces to zacznij zdobywać czas i czas ten efektywnie wykorzystuj. Jeżeli będziesz nim umiejętnie gospodarował i wykonywał w większości wydajną pracę, skierowaną na efekty, to gwarantuję Ci sukces. Zarówno dotyczy się to pracy dla siebie jak i dla kogoś. Czas to pieniądz i tak na niego patrz, jeżeli chcesz mieć na raz czas i pieniądze.

Dyplom ukończenia studiów doktoranckich - Paweł Fornalski

Pamiętasz post "Nie bronię mojego doktoratu"? Odbił się wielkim echem w środowisku akademickim. Aby było jasnym, że studia ukończyłem, postanowiłem dodać swoje świadectwo ukończenia studiów.

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci