niedziela, 15 listopada 2009
Recenzja książki "Usability w e-biznesie"
czwartek, 29 października 2009
Opineo wykopane z Ceneo - komentarze na temat Grupy Allegro
Na moją skrzynkę, jako partnera Opineo (patrz http://www.iai-shop.com/PR-press-release.phtml?id=1235323289) przyszła dzisiaj taka wiadomość:
środa, 21 października 2009
Freestyleowo o zarabianiu na Web 2.0
Netcamp #15 w Szczecinie odbył się ponad 3 miesiące temu. Mimo upływu tylu dni, ciągle osoby, które były na mojej i Sebastiana, zaimprowizowanej prezentacji, gratulują nam świetnego występu. Ja również uważałem tę prezentację za jedną z bardziej udanych. Spontaniczność i okoliczności prezentacji (omówione w filmie) spowodowały duży przypływ adrenaliny w którym powiedzieliśmy obaj z Sebastianem to co myślimy. Efekt powinien się spodobać nie tylko na żywo, ale i jako wideo, które organizator Netcamp wspaniałomyślnie ostatecznie udostępnił. Poniżej prezentacja i film:
Jestem ciekaw Waszych opinii na temat tego wystąpienia. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że paru osobom mogłem nadepnąć na odcisk. Możecie mnie jednak dzięki temu filmowi poznać z innej strony, tej bardziej dynamicznej i mniej ułożonej ;)
poniedziałek, 19 października 2009
Panorama Firm - pierwsze źródło spamu telefonicznego
Dodanie informacji o firmie w Panoramie Firm jest stosunkowo proste. Wystarczy przybić pieczątkę i wpisać parę innych informacji w prostą ankietę, którą wręcza Ci biurokrążca z Eniro, który proponuje, że da Ci za darmo papierową książkę, której w dzisiejszych czasach zupełnie nie potrzebujesz i szczerze mówiąc nikt kto ma komputer i Internet nie potrzebuje. Dlatego doskonale wiem, że mój telefon jest spamowany i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że jest to nadużycie. Pisałem już parokrotnie do Panoramy Firm z prośbą o usunięcie moich danych. Niestety pozostaje to bez reakcji lub dane sprzedane przez Eniro żyją swoim życiem. Skąd wiem, że to Eniro (Panorama Firm) są temu winne? Wystarczy postraszyć dzwoniącego, że spamuje telefon i zrobi się z tą osobą porządek, jeżeli nie ujawni skąd ma dane osobowe i wychodzi prędko skąd te dane mają. Natomiast gdyby nie to, że wiem, że firma X już nie istnieje, nie zdobyłbym się na obszturchiwanie dzwoniących. Można powiedzieć, że mam laboratoryjne warunki do tego aby zmierzyć, że przynajmniej kilkanaście rozmów telefonicznych miesięcznie to właśnie efekt sprzedaży bazy danych Eniro dalej, do spamujących call-center. I doskonale wiem, że sądzenie się z Eniro nie ma sensu, bo będzie to stratą czasu. Natomiast zastanów się na przyszłość czy warto zapisywać się do Panoramy Firm. Przez 10 lat od kiedy prowadzę firmy, nikt, nigdy nie zgłosił się do mnie po program na podstawie wpisu w Panoramie Firm. Natomiast przez te 10 lat zadzwoniono do mnie z tysiącami spamerskich ofert telefonicznych. Przestrzegam zatem przed tym samym błędem.
czwartek, 01 października 2009
KRS - dowód słabości państwa
O KRS pisałem już parokrotnie, nawet ostro. Dostawałem nawet w międzyczasie list od studenta prawa z niedowierzaniem, że tak w praktyce wygląda praca Krajowego Rejestru Sądowego, jak to opisuję. Niestety, ale tak właśnie jest. KRS w Polsce jest dowodem słabości państwa. Dowodzą tego chociażby ostatnie wydarzenia w TVP, gdzie minister Grad apeluje do KRS o pośpiech, a dzisiejszy poranek w TOK FM zdominowała dyskusja nad niekompetencją pracujących tam urzędników. Tym czasem z mocy prawa na KRS skazani są wszyscy prowadzący spółki w Polsce (z wyjątkiem spółek cywilnych). Dla mnie KRS jest jedną z głównych bolączek prowadzenia firmy w Polsce. Gdybym miał wskazać w rankingu swobód w prowadzeniu firmy, problem i koszty wpisów do KRS umieściłbym na pierwszym miejscu. Praktycznie każda, najmniejsza zmiana musi być odnotowywana w KRS. Niby to logiczne, ale jeżeli uwzględni się koszt 680zł (650zł wpis i 30zł odpis) to przestaje być śmiesznie. Tylko w tym roku moja spółka na KRS wydała 2180zł a rok jeszcze się nie kończy. Co otrzymujemy w zamian. Niekompetencja w sprawach wymagających analizy (pisałem o tym w 4 postach we wrześniu br. - patrz "Absurdów w KRS ciąg dalszy", "Dlaczego debile z KRS są bezkarni?", "Ustąpiliśmy KRS, co było do przewidzenia", "Ropa Pospolita - znowu problemy z KRS"). Tym czasem ostatnia operacja podwyższenia kapitału IAI S.A. (patrz "Koniec oferty prywatnej") jest operacją banalną. Inwestorzy wpłacili wszystkie środki w gotówce, na konto bankowe. Do KRS zostały przesłane umowy objęcia akcji oraz potwierdzone przez bank (każdy z osobna) dowody wpłynięcia środków. Przecież nic prostszego nie ma. Sprawa powinna zakończyć się w 5 minut. Tym czasem czekamy i czekamy i szlag mnie trafia. Przecież mamy już 1 października, niemal miesiąc później. Podawane przez prawników terminy "zazwyczaj 2-3 tygodnie" zupełnie nie obowiązują, skoro w okresie nieurlopowym, nieświątecznym, najprostsza operacja jest załatwiana 4 tygodnie. Co nam pozostaje? Pozostaje nam podniecanie się kolejnymi wiadomościami telewizyjnymi, że w Polsce powstaje setna dolina krzemowa, że nasi programiści wygrali kolejny konkurs programowania i że kolejny start-up przeszedł do finału w jakichś tam zawodach dla start-upów. Tym czasem zapomnijmy wszyscy, że w Polsce powstaną porządnie i sprawnie działające firmy, jeżeli pod względem swobody działalności gospodarczej znajdujemy się w ostatniej dziesiątce krajów świata, nawet za Białorusią. A jednym z przykładów słabości naszego państwa opisany jest właśnie problem z KRS.
wtorek, 29 września 2009
E-commerce FAQ
Dzisiaj w nocy otrzymałem od Wojtka Kyciaka e-mail z informacją prasową na temat nowego pomysłu, który dopiero co uruchomił razem z Tomkiem Karwatką. Oto treść tej wiadomości: Powstaje kompleksowe źródło wiedzy o eCommerce Celem publikacji jest odpowiedź na większość pytań dotyczących prowadzenia sprzedaży w Sieci. Publikacja przeznaczona będzie dla menadżerów, właścicieli lub przyszłych właścicieli sklepów internetowych. Przybrać ma formę tradycyjnej książki ale również eBooka, Audiobooka oraz serwisu WWW. Inicjatorami przedsięwzięcia są Tomasz Karwatka i Wojciech Kyciak zaangażowani w branżę e-commerce od lat. "Lubimy dzielić się wiedzą. Codziennie doradzamy sklepom internetowym. Obserwujemy rynek i widzimy jak wiele pytań pojawia się w kontekście założenia czy prowadzenia własnego biznesu w sieci. " - tłumaczy Wojciech Kyciak. Całość ma zostać zaprezentowana w najprostszej formie (pytanie-odpowiedź) i przy dużym współudziale internautów. "Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do zadawania pytań. Pytać można o wszystko co ma związek z tematyką e-handlu. Najciekawsze pytania zostaną nagrodzone" - mówi Tomasz Karwatka. Już teraz można włączyć się w projekt. Pytania na które odpowiedzi znajdą się w publikacji, zadawać można wypełniając formularz na stronie projektu pod adresem http://eCommerceFAQ.pl. Odpowiedzi, poza wspomnianymi inicjatorami akcji, udzielać będą również przedstawiciele różnych organizacji zaangażowanych w rynek eCommerce. "Stawiamy na pragmatyzm. Można spodziewać się merytorycznych i praktycznych odpowiedzi. I pamiętajcie, że kto pyta nie błądzi" - kończy Wojciech Kyciak. Zostałem przy okazji przez obu panów zaproszony do udziału w projekcie. Czy z niego skorzystam? Jeszcze sam nie wiem. W zasadzie rolę takiego medium pełni w tej chwili forum Heliona na którym bardziej się udzielam. Wiem przy tym z doświadczenia, że napisanie obszernego artykułu w momencie znacznego obciążenia codzienną pracą w swojej firmie, potrafi być problemem. Jeżeli chodzi o moją ocenę tego projektu, to oczywiście jest ona szczytna i chwalebna. Dzielenie się wiedzą z innymi jest zawsze mile widziane. Pytanie tylko jak szybko będą się pojawiały odpowiedzi oraz czy będą widoczne. Wiadomo jednak, że jeżeli się nic nie napisze i nie spróbuje to ciężko też ocenić jednozacznie pomysł. Proponuję zatem aby każdy zadał jedno pytanie od siebie i tym samym wypróbował serwis.
wtorek, 15 września 2009
Zarządzanie kosztami przesyłki
Jednym z najstarszych narzędzi promocyjnych w sklepach internetowych jest "Wysyłka darmowa od". O ile dobrze pamiętam, był to pierwszy mechanizm promocyjny zaimplementowany w IAI-Shop.com. W roku 2000 był to bowiem podstawowy mechanizm napędzania większych zamówień. Dzisiaj mało kto stosuje to narzędzie, a moim zdaniem jest to wielki błąd. Opiszę tym samym kolejne po "Rabatach kumulacyjnych i progowych" narzędzia old-school marketingu internetowego. W roku 2000 sprzedającym przede wszystkim zależało na zwiększeniu jednostkowej wartości zamówienia. Była to naturalna droga do tego aby klienci kupowali więcej, powyżej pewnej wartości granicznej, tak aby nie pakować drobnych wartościowo zamówień. W tym czasie zazwyczaj ustawiano wartość progu na 150, 200 lub 250zł. Po przekroczeniu wartości kupionych towarów o tą wartość, przesyłka była gratis. Wartość zakupionych towarów gwarantowała jednak, że zwróciła się praca i koszt opakowania i przesyłki. Klienci dzięki temu nauczeni byli robić zamówienia bardziej lojalnie, zbierając rzeczy do zamówienia lub kupując w 2 osoby. Dzisiaj ta idea została gdzieś zatracona. Niektórzy chcieliby wierzyć, że klienci będą zamawiali rzeczy co chwila, podobnie jak robią to w osiedlowym sklepie. Tym czasem jednak sklepy internetowe póki co mają się świetnie jedynie w wybranych niszach (patrz post "Jak znaleźć niszę na nowy sklep internetowy"), czyli tam gdzie produkty są ciężko dostępne w odpowiedniej mnogości, jakości lub cenie w realu. Czemu dzisiaj mało kto stosuje tę formę promocji? Myślę, że decydującym czynnikiem jest poziom marży w elektronice, a nie wiem czemu właśnie elektronika stała się standardem odniesienia dla innych branż. Niskie marże powodują, że zarobienie kilkunastu złotych na zamówieniu może być ciężkie. Nie we wszystkich branżach tak jednak jest. W odzieży, obuwiu, artykułach sportowych ciągle osiąga się całkiem spore marże i w tych branżach darmowa przesyłka może być świetnym bodźcem do zakupów. Koszty przesyłki mogą bowiem odstraszać o czym pisałem w poście "Paczkomaty - InPost i IAI razem". Dzisiaj bardziej modnym stało się automatyczne wyliczanie wartości opłaty za przesyłkę z dokładnością do 1 grosza. Tym czasem to jest wielki błąd, ponieważ opłata za przesyłkę nie jest tylko opłatą za pocztę lub kuriera, ale raczej jest kosztem stałym za realizację zamówienia. Należy zatem w niego wliczyć wszystkie składniki, w tym koszt pracy i materiałów do pakowania. W tym przypadku zatem uganianie się za kolejnymi algorytmami obliczania jeszcze dokładniej wartości przesyłki dla klienta jest działaniem szkodliwym, ponieważ im więcej klient zamówi, tym w algorytmach przerzucania kosztu kuriera, więcej zapłaci za przesyłkę. Tym czasem większym kosztem będzie w niektórych branżach koszt pracy i opakowania, niezależny od wartości zamówienia. Zatem im więcej klient zamówi i da nam zarobić łącznie, tym mniejszy jednostkowo wyjdzie koszt obsługi na produkt. I w tym leży właśnie siła tego narzędzia. Co więcej, zachęcam do obciążania klientów kosztami pakowania i opakowania. Przypominam bowiem, że w przypadku zwrotu produktów tylko ta opłata może zostać zatrzymana przez sklep. A zatem w branży odzieżowej ważniejsza może być właśnie bezproblemowa wymiana czy zwrot, a niżeli wyliczona co do grosza wartość opłaty za przesyłkę. Jeżeli zatem przesyłka kosztuje 12zł, doliczenie 8zł spowoduje, że dzięki tej opłacie, możesz klientom wymieniać buty nawet 20 razy, za każdym razem kasując 8zł za usługę wymiany. Zachęcam tym samym do mądrzejszego zarządzania kosztami przesyłek, a nie tylko przepisywania cennika Poczty Polskiej czy firmy kurierskiej. Jak zrealizowaliśmy to w IAI-Shop.com? W profilach dostaw można ustawić dla każdego kraju i sklepu osobno od jakiej wartości przesyłka będzie gratis. Można również dla bardziej zaawansowanych zrobić to z rozdrobnieniem na przedziały wartościowe i wagowe. W ten sposób nie trzeba dawać przesyłki gratis, ale np. obniżyć jej cenę powyżej pewnej wartości. W maskach sklepów IAI-Shop.com istnieje również cały zbiór mechanizmów zachęcających do kupienia jeszcze czegoś dodatkowo, informując, że w ten sposób przesyłka wyjdzie gratis lub taniej.
Jako bonus, chciałem pokazać coś co dostałem 2 dni temu od znajomego, który w kiosku kupił takie oto słuchawki, za aż 2,50zł. Niektórzy mawiają, że popularność można mierzyć tym ile osób Cię podrabia. Widziałem już zeszyty i ciuchy z podrobionym logo Hip-Hop.pl. Tym czasem warte podkreślenia jest to, że producent rozpaczliwie chciał pokazać zgodność ze standardami (mp3, mp4, PC, MAC, DVD itp.). Dlatego tym bardziej rozbawiła mnie informacja o zgodności z Hip-Hop.pl :)
czwartek, 10 września 2009
Zintegrowany system rozliczania wpłat
O moim zakupie opon w Opony.com napisałem już 2 posty (patrz posty "O obsłudze klienta - Opony.pl vs. Opony.com" i "Strona kontakt - od przybytku głowa boli"). Przejechanie się po Opony.pl spowodowało, że w komentarzach pojawiły się nawet spekulacje o stronniczość. Tym czasem zapewniam, że nie nic poza zakupem opon mnie nie łączy z tą firmą i na dowód, to na nich dzisiaj się przejadę. Firma nie zawiodła mnie terminem doręczenia opon. Podawany w e-mailu konsultanta i po złożeniu zamówienia termin doręczenia to 8-10 dni. Dzisiaj opony dotarły, a więc górny przedział został zachowany. Natomiast mega-wpadkę Opony.com zaliczyły na płatnościach. W zasadzie ta wpadka kompromituje system obsługi klienta tego sklepu. Otóż opony przyszły za pobraniem, mimo iż opłaciłem zamówienie kartą kredytową. Kurier mi nie wydał opon, do czasu wyjaśnienia. Czekał mnie zatem telefon do sklepu i opieprz. Ponieważ na dzisiaj miałem umówiony ich montaż od razu musiałem go odwołać i przełożyć na jutro, co skomplikowało mi plany. Do samego konsultanta nie mam nic, był miły i uprzejmy. Natomiast powiedziałem, że to zdarzenie kompromituje ich system rozliczania zamówień, bo jakim cudem wysłali mi zamówienie za pobraniem, które opłaciłem. Odpowiedział, że "kolega zrobił błąd". Sprawę udało się odkręcić, ale niesmak i zepsute plany już się stały. Co by natomiast zrobił ten sklep, gdybym zamówił towary za pobraniem, a kurier nie poprosił o wpłatę? W odpowiedzi na te pytania usłyszałem "Rozważymy dodanie takiego zabezpieczenia". Czyli takiego zabezpieczenia w tym i wielu innych sklepach nie ma. I na taki właśnie fakt chciałem zwrócić uwagę wszystkim posiadaczom sklepów. Wielokrotnie słyszałem, że IAI-Shop.com zaoszczędził komuś po przejściu mnóstwa pieniędzy na wpadkach w rodzaju wysłania bez pobrania zamówienia za pobraniem. Zakładając, że wyślesz nawet tylko co 200-tne zamówienie pomyłkowo, przy 1000 przesyłek miesięcznie daje to 5 zamówień bez pieniędzy. W przypadku takich zamówień jako moje (ponad 1000zł) daje to 5000zł miesięcznie. A przecież ścignięcie klienta o wpłatę po doręczeniu może nie być nawet możliwe. Obciążanie pracowników kosztami i zmniejszanie w ten sposób ich pensji tylko zniechęca do pracy w sklepach internetowych. A przecież można inaczej. Wystarczy tylko dla każdego zamówienia prowadzić automatyczny rejestr wpłat i jeżeli wpłaty nie bilansują się, uniemożliwiać pracownikom wysłanie zamówienia. W przypadku gdy zamówienie jest za pobraniem, system powinien umożliwić wysłanie zamówienia. Natomiast generowanie druków do Poczty lub kurierów powinna być obsługiwane wyłącznie przez automat (program). Tylko w ten sposób można uniknąć kompromitujących wpadek w rodzaju tej, która mnie dotknęła. Tylko komputer nie pomyli się nie wpisując w kwotę pobrania np. 310zł zamiast 1310zł. Tylko komputer zaznaczy krzyżyk pobrania na adresie pomocniczym w 100% zamówień za poraniem i 0% zamówień z przedpłatą. Warto aby każdy sklep internetowy niezwłocznie wprowadził zintegrowane zarządzanie płatnościami. Koszt wdrożenia takiego modułu będzie znacząco niższy niż potencjalne straty. Dla tych, którzy korzystają z systemów zintegrowanych do prowadzenia sklepu internetowego takich jak IAI-Shop.com zalecam drukowanie adresów pomocniczych wyłącznie z automatycznego systemu, a nie wypełnianie ich ręcznie długopisem lub w programach do drukowania druków. Często wdrożenie takiego modułu to pół godziny pracy, a potencjalne korzyści ogromne. Updated 2009-09-11 12:00: Dzisiaj rano miałem telefon od pracownika Opony.com, który ze względu na poczytność bloga i możliwe do wyciągnięcia wnioski o złej obsłudze sklepu, prosił o dopisanie, że sprawa została przez niego szybko odkręcona. Fakt, właśnie tak było w przypadku tego sklepu, że załatwili sprawę szybko z kurierem i dostarczył opony jeszcze tego samego dnia. Pytanie retoryczne czy nie było tak ze względu na wcześniejsze posty na blogu. Aby było również jasne, nie chciałem w przypadku tego posta łajać obsługę za drobny błąd w obsłudze, a raczej dyrektora od spraw technicznych, który pozwolił na eksploatację systemu, który pozwala na tego typu pomyłki.
sobota, 05 września 2009
Koniec oferty prywatnej
IAI zakończyło etap subskrypcji akcji w ofercie prywatnej. Przypieczętowała ten etap dzisiejsza uchwała notarialna zarządu. W poniedziałek zostanie złożony wniosek do KRS. Po rejestracji w KRS nowych akcjonariuszy pozostaje już tylko dematerializacja i upublicznienie akcji. Szykuje się zatem pracowity wrzesień. Oficjalny komunikat w tej sprawie można przeczytać na www.iai-sa.com/PR-press-release.phtml?id=1235323272
czwartek, 03 września 2009
Strona kontakt - od przybytku głowa boli
Pastwiąc się dalej nad Opony.pl, które mimo upływu 2 dni nadal mi nie odpowiedziały na e-mail wysłany z pytaniami o opony. Postanowiłem ponownie coś o tym sklepie napisać, chociażby po to aby napisać właśnie to, że nadal nie mam odpowiedzi na e-mail, chociaż Opony.com zrobiły to po 2 godzinach (patrz post "O obsłudze klienta - Opony.pl vs. Opony.com").
Aktualny wygląd strony http://opony.pl/contact.aspx Już po przejściu na tą stronę można dostać zawrotu głowy. Jest tam podanych 12 osób z którymi mamy się kontaktować, podane ich Gadu-Gadu oraz telefony i e-maile. Do kogo miałbym się zwrócić z pytaniami o opony do mojego samochodu? Do p. Jarosława Magiera (kierownika obsługi klienta), a może Tomasza Kamińskiego (sprzedaż detaliczna, felgi) lub Pawła Gierszyńskiego (sprzedaż deteliczna)? A może powinienem już napisać do Michała Kruszyńskiego (reklamacje i interwencje) lub Tomasz Pokolenko (poniżej interwencji, podpisany "sprzedaż detaliczna") lub Magdaleny Owczarskiej (sprzedaż detaliczna) lub Przemysław Gorzechowski (koordynator sprzedaży)? A może powinienem napisać na ogólne adresy firmowe? Niestety strona kontakt nic nie wyjaśnia poza listą pracowników dla agencji Head Huntingowej.
środa, 02 września 2009
Paczkomaty - InPost i IAI razem
Aktualna sytuacja na rynku przesyłek kurierskich poważnie spowalnia rozwój branży e-commerce. Wystarczy regularnie kupować w sieci, aby szybko złapać się na tym, że w pierwszej kolejności sprawdzamy czy produkt nie jest dostępny w pobliskim, tradycyjnym sklepie. Jednym z głównych problemów tzw. ekspertów od usability jest analiza jakie są powody porzucenia koszyka przez klienta. Jedna z moich tez, wynikająca z rozmów na ten temat z wieloma osobami, jak również zwyczajnie obserwacji moich własnych decyzji, wynika z tego, że dopiero w koszyku widzę ile tak naprawdę zapłacę za zamówienie. Bo przecież nie jest istotne, że ładowarka do mojego telefonu, którą widzę na wyprzedaży kosztuje atrakcyjnie mało, bo np. 20zł. Istotniejsze jest to, że razem z przesyłką zapłacę za nią 36zł, a w supermarkecie mam ją za 30zł i jeszcze gdy będę miał z nią jakiś problem, to nie będę musiał płacić ponownie 16zł za jej przesyłkę. Niestety, ale taka sytuacja odstrasza od zakupów i rzeczywistego przestawienia klientów na zakupy on-line, zwłaszcza w branżach takich jak odzież i drobne artykuły. Sytuacja na pocztach
Odbiory osobiste Rozwiązanie - paczkomaty Tak więc wygląda na to, że InPostowi udało się znaleźć rozwiązanie na wszystkie wcześniej podane problemy. Mamy przesyłkę szybko, tanio i nie musimy tracić czasu na poczcie, a do tego możemy zamawiać przez sieć nawet gdy jesteśmy cały dzień zajęci. Ilość paczkomatów póki co jest stosunkowo niewielka. Są one jednak rozmieszczone sensownie, więc mieszkańcy dużych miast mogą już z nich korzystać. Wiem z pierwszej ręki, że do końca roku ma być 400 paczkomatów w Polsce, a do końca przyszłego roku 800. Dochodzą do tego również inne zalety, chociażby takie jak eliminacja możliwości kradzieży lub uszkodzenia paczki podczas transportu w ostatnim kroku. Dla kogo paczkomaty nie są? Jak zapatruję się na to? Po tym jak zarządzający InPostem zaczęli rozmawiać ze mną na temat idei ich paczkomatów od razu wiedziałem, że IAI-Shop.com musi mieć dodaną obsługę tego systemu. Programiści IAI właśnie pracują nad rozwiązaniem, które lada moment się pojawi. Da to wszystkim klientom IAI-Shop.com możliwość wysyłania paczek do paczkomatów i pełnej ich obsługi, razem z drukowaniem dokumentów, łącznie ze wszystkimi innymi dotychczas stosowanymi formami. Z tego co wiem, znowu tylko my będziemy mieli takie rozwiązanie. Bonus dla klientów IAI
![]()
Wygląd paczkomatu InPost. Więcej o paczkomatach można poczytać na www.projekt01.pl Więcej o profitach z bycia klientem IAI-Shop.com można przeczytać na stronie www.iai-shop.com/profits.phtml
wtorek, 01 września 2009
O obsłudze klienta - Opony.pl vs. Opony.com
Dzisiaj rano potrzebowałem kupić opony. Miałem jakiś czas temu taki przypadek, że pewna pani zmieniła pas, spychając mnie z drogi. Rozbiłem felgę i oponę. Niestety ten konkretny model opony, który miałem nie jest już dostępny (ContiSportContact 2 z homologacją Mercedesa). Ponieważ ubezpieczyciel tej Pani zwróci mi tylko za analogiczne opony, więc musiałem ograniczyć poszukiwanie opon do konkretnej marki, rozmiaru (Continental ContiSportContact). Niemniej są dwa modele w sprzedaży ContiSportContact 2 i ContiSportContact 3, które są w tej samej cenie. Logika wskazywałaby, że model 3 będzie lepszy od 2, wychodząc z założenia, że firma Continental nie wypuszczała by na rynek nowszego modelu, który byłby gorszy. Opinie użytkowników na stronie Opony.pl były przeciwne, czyli opona ContiSportContact 2 miała wyższą średnią ocenę. Zmieszany i znudzony szukaniem po forach i stronie producenta (notabene fatalnej) postanowiłem zapytać obsługi różnych sklepów, wysyłając takiego samego maila do działów wsparcia różnych sklepów. Ponieważ z opisów dostępności wywnioskowałem, że tylko 2 sklepy mogą mieć tę oponę, napisałem do dwóch niemal identycznie brzmiących stron. Opony.pl i Opony.com. Gdyby strony analizował jakiś (pseudo)ekspert od sklepów internetowych skupiłby się na usability, designie itp. W tej kategorii bezwzględnie wygrywał Opony.pl. Analizując inne parametry takie jak elementy społecznościowe czy zaufanie (patrz post "Jak zwiększyć zaufanie do swojego sklepu?"), również Opony.pl wygrywają: lepsza ekspozycja elementów zwiększających zaufanie, punkty odbioru osobistego w serwisach, czy forma spółki akcyjnej eksponowana w topie bezwzględnie wskazywałyby ponownie na Opony.pl jako zwycięzcę. Opony jednak kupię w Opony.com. Dlaczego? Ponieważ ten sklep uszanował moje pytanie i odpowiedział szybko (2 godziny i 4 minuty od wysłania pytania). Do tego porada i informacja, którą otrzymałem od konsultanta wskazują na to, że wie co pisze. Wskazał też również cechę opony ContiSportContact 3 o której nie pisałem, że była istotna przy tym zakupie, ale rzeczywiście może być istotna. Chodzi o to, że nowszy model, w przypadku jego uszkodzenia, będzie można łatwiej kupić w przyszłości niż ContiSportContact 2. Wniosek jest jeden, obsługa sklepu zna się na rzeczy i obsługuje solidnie. A Opony.pl? Mimo upływu 6-tej godziny nadal milczą.
Opony.com czy Opony.pl? Gdybym moją decyzję opierał o usability, zaufanie, design, oponie, wybrałbym Opony.pl Tym czasem wybrałem Opony.com Update 2009-09-03 18:30: Odpowiedź od Opony.pl dotarła do mnie 2009-09-03 o 14:35, czyli po prawie 54 godzinach. To potwierdza, że e-mail dotarł, ale był niewłaściwie obsługiwany. Pewne wskazówki opisałem w nowym poście "Strona kontakt - od przybytku głowa boli". |