Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Uwaga - rośnie odpowiedzialność karna za słabą obsługę w sklepie internetowym

pfornalski

Korzystając z chwili bez Internetu w samolocie, postanowiłem podzielić się obserwacją na temat otoczenia biznesowego e-commerce, która mogła większości otoczenia umknąć. Ponieważ IAI S.A. jest mimowolnie świadkiem lub bierną stroną zawieranych przez sprzedawców transakcji, a ja jetem jako pierwszy w KRS, siłą rzeczy do mnie policja, prokuratura i sądy kierują różne wnioski. Obsługujemy już ponad 4000 sklepów internetowych w Polsce, a miesięcznie to ponad 2,5mln przesyłek, więc statystycznie dosyć często mam kontakt z tematem tabu e-commerce, czyli z tzw. aparatem ścigania. Przez lata uczestniczyłem biernie lub aktywnie w około 150 tego typu sprawach, różne skali i kalibru. Najwięcej spraw dostarczają nam prowadzone przez Polaków lub obywateli UE, które mają siedzibę na terenie Chin lub innego azjatyckiego kraju i uważają, że regulacje Polskie czy UE ich nie obowiązują. A regulacje komplikują życie, ale na koniec dnia mają na celu eliminację patologii, która działa na szkodę całej branży. Po jakimś czasie w IAI nauczyliśmy się nie radzić z tego typu sprzedawcami, wprowadzając do regulaminu IAI-Shop.com zapis, że jeżeli sprzedawca sprzedaje za naszym pośrednictwem do klientów z UE, to obowiązują go regulacje UE, nawet jeżeli jego lokalne prawo formalnie tego nie wymaga.

Jak już napisałem, po 17 latach w branży i ponad 150 tego typu sprawach, mam już jakiś obraz jak działa apart ścigania. Mówiąc w skrócie, jak bardzo bezradny jest i jak bardzo tonie w morzu zgłoszeń na różnego rodzaju nadużycia w sferze obsługi konsumentów w Internecie. To dlatego uważam, że dalsza poprawa przepisów jest konieczna. Bez niego w Internecie, do którego chcemy aby przeniosła się cała sfera życia, konieczne są sprawne i dobrze egzekwowane regulacje. To dlatego jakiś czas temu napisałem tekst, że „popieram rejestrację telefonów na prepaid”, co oczywiście jest jednym z wielu czynników jakie muszą zaistnieć aby nieco ograniczyć nasze swobody po to aby na koniec dnia, ktoś kto sprzedaje nam coś w Internecie był zobligowany nam to za co zapłaciliśmy dostarczyć.

Rok 2017 był jednak na swój sposób szczególny. Przez poprzednie 16 lat w zasadzie panował status quo. Konsumenci zgłaszali sprawy na policję, niektóre dochodziły do prokuratury. Część z tych sprawa docierała do sądu. Na koniec źle obsługujący sprzedawca zwracał pieniądze, może płacił koszty sprawy, ale nic szczególnego się nie działo. Aż do 2017 gdy przy różnych okazjach miałem już kontakt z kilkoma sprawami karnymi (takimi z kodeksu karnego, czyli w stylu „konkubent zabił konkubinę na melinie”). W 2 przypadkach były to już odwołania w sądzie po skazaniu na wyroki więzienia sprzedawców internetowych.

Wygląda więc na to, że nasze prokuratury i sądy, zmieniły sposób interpretowania prawa, bez samej zmiany prawa. Do tej pory kradzież 5000zł za niewysłany telewizor była niczym w porównaniu do kradzieży batonika w centrum handlowym. Teraz najwyraźniej to się zmieniło. Nie wysłanie paczki traktowane jest tak samo jak zwykła kradzież. I słusznie. Warto jednak o tym wiedzieć.

Do poczytania więcej:

Warto śledzić co się dzieje w tej materii także na terenie Unii Europejskiej, gdyż łatwo wyczytać z tego wszystkiego trendy. Jako kontynuację polecam http://mensis.pl/unia-zaciska-petle-szyi-nieuczciwych-e-sprzedawcow/

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • adamm01

    Bardzo dobrze że w końcu ktoś się tym zajął, bo miałem wrażenie że czasem sprzedawcy internetowi czuli się bezkarnie.

  • comonas

    Wpis na rzeczy a wzrost tej odpowiedzialności poprawny. Już dawno mogło coś takiego się stać. Niektóre sklepy internetowe to na prawdę porażka co do obsługi klienta. Jestem uradowany, że będą musieli teraz bardziej się starać bez wyjątków. ;)

  • olessonn5

    Popieram! Wczoraj zamówiłem pewną rzecz [nie będę zdradzał z jakiego sklepu] i ani nr przesyłki, kontakt ze sklepem zerowy a infolinia nie odpowiada. Na szczęście za pobraniem więc możliwe, że towar przyjdzie ale taki brak rzetelności jest niedopuszczalny. Dobrze, że odpowiedzialność takich sklepów ma wzrosnąć

  • art-kris

    Bardzo dobra wiadomość. W niektórych sklepach zdecydowanie przydałyby się jakieś sankcje, bo to co się w nich dzieje to kpina.

  • damianero1

    No i bardzo dobrze, czasami mam wrażenie że tacy sprzedawcy internetowi czują się bezkarni a tutaj proszę:)

  • cebit1

    Bardzo dobra wiadomość. Nareszcie te wszystkie sklepy będą musiały zacząć stosować jakieś sensowne standardy obsługi klientów.

  • cyfrowyja

    Jestem za. Co wiecej, jestem za karaniem fałszywych opinii do produktów i usług, jak w Chinach : www.bbc.com/news/world-asia-china-41875331

  • barness

    Chciałoby się rzec - wreszcie. Czas wziąć się za porządek w sklepach internetowych, bo działanie niektórych to jakiś ponury żart.

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci