Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Czy bracia Wright rzeczywiście wymyślili samolot? O trollach patentowych i ACTA słów kilka.

pfornalski

Ostatnio przeczytałem, że Amazon został pozwany przez patentowego trolla, firmę NPS, która nie robi nic innego jak tylko pozywa inne firmy za patenty, które skupuje od innych firm. Niektórym może się wydawać, że patenty w USA stały się patologiczną przyczyną niszczenia biznesu IT. Jednak, jeżeli poszukasz w historii gospodarczej USA, dowiesz się, że np. Bracia Wright, Orville i Wilbur, nie tylko wznieśli się w powietrze jako pierwsi, ale także wymyślili świetny sposób na zarabianie na swoim w sumie niepraktycznym wynalazku. Opatentowali coś co nazwali metodą kontroli lotu, a następnie pozywali lub pobierali opłaty licencyjne od każdej firmy lotniczej czy pilota (więcej na Wikipedii – The Wright brothers patent war). Jeżeli przeczytasz ten artykuł uważnie, zauważysz, że 100 lat temu firmy z innowacyjnej gałęzi gospodarki (lotnictwo) miało dokładnie te same kłopoty co obecne firmy IT. Bracia Wright nie byli pierwszymi w swoim wynalazku patentowego trollingu. Wcześniej „patent” na patent zdobył prawnik patentowy George B. Selden ustanawiając precedens w historii patentów USA – tzw. Selden Patent. Było to 50 lat wcześniej niż bracia Wright. Patent Seldena dotyczył samochodów, czyli również dziedziny, która w tym okresie dynamicznie się rozwijała.

Ciekawe, opisane również na Wikipedii, w historii braci Wright jest wpływ na ostateczny kształt lotnictwa amerykańskiego podczas pierwszej wojny światowej: „The Wrights' preoccupation with the legal issue hindered their development of new aircraft designs, and by 1911 Wright aircraft were inferior to those made by other firms in Europe. Indeed, aviation development in the US was suppressed to such an extent that when the U.S. entered World War I no acceptable American-designed aircraft were available, and the U.S. forces were compelled to use French machines.” A zatem amerykanie sami padli ofiarą swojego własnego prawa.

W przypadku historii IT, amerykanie rzeczywiście byli najbardziej innowacyjni, podczas wszystkich 5 epok rozwoju współczesnej informatyki:

  1. Wymyślenie mikroprocesora

  2. Wymyślenie systemu operacyjnego

  3. Wymyślenie graficznego środowiska pracy i systemu operacyjnego

  4. Sieci komputerowych

  5. Powstania usług Webowych (w tym sklepów internetowych)

Wszystko jednak wskazuje na to, że przez wypaczony system patentowy, po okresie pierwszego bumu innowacyjnego, to inne gospodarki, zwłaszcza europejska w przemyśle czy daleko wschodnia w IT, wyprzedzają amerykanów. Amerykanie mogą podjąć 2 kierunki zmian:

  1. Mogą zmienić swoje prawo patentowe – przeciwko temu przemawiają miliony patentów, którymi amerykańskie firmy skutecznie blokują dostęp do swojego rynku, skuteczniej niż cłami.

  2. Mogą zmusić resztę świata, aby respektowała ich patenty – tutaj dochodzimy do niedawno szeroko dyskutowanej publicznie sprawy ACTA.

Specjalnie poczekałem z napisaniem tego posta, aby nie zginął w bełkocie dyskusji nad ACTA, jaka się niedawno przetoczyła w polskich mediach społecznościowych. Mam wrażenie, że większość ludzi w ogóle nie zdaje sobie sprawy po co ACTA jest. Myślą, że ktoś będzie im zabraniał oglądać youtube czy redtube. Zupełnie nie o to w tym wszystkim chodzi. ACTA czy patenty amerykańskie nie są stworzone z myślą o inwigilacji w internecie. Dzisiaj tematem nr 1 w prawie patentowym są Internet i Elektronika, ale jak pokazałem, wcześniej były to samochody czy samoloty. Za 100 lat będą to np. neuroprzekaźniki radiowe montowane w płacie czołowym mózgu, a za 200 lat może będą to teleporty.

Nie jestem przeciwko ochronie intelektualnej. Wręcz zdecydowanie się za nią opowiadam. Uważam jednak, że jej wprowadzanie ma sens na skalę światową, dopiero gdy amerykanie uporządkują swój system patentowy. Inaczej cały świat może stanąć w obliczu pozwów, których wcale nie będą składali wynalazcy, ale finansiści z Nowego Yorku, którzy odkupią te patenty za relatywne grosze od prawdziwych wynalazców.

Warto też zastanowić się, czy amerykańskie zawsze znaczy lepsze? Czy Twitter jest rzeczywiście najlepszym mikroblogiem, a Basecamp najlepszym systemem do pracy grupowej? Czy amerykańskie porównywarki cen czy systemy sklepowe są lepsze od naszych własnych? Z moim obserwacji wynika, że często są gorsze, a zapraszanie trolli patentowych na swoje podwórko jest proszeniem się o duże kłopoty. Osobiście, mimo całej niechęci do Allegro, uważam że znacznie lepiej się stało, że eBay został przegnany z naszego rynku. Podobnie cieszę się, że polskie systemy płatności przegnały wiele innych, które próbowały się u nas zadomowić. Tak po prostu jest bezpieczniej, chociaż nie zobaczysz np. mBanku w amerykańskim filmie.

p.s. W poprzednim poście „Internauci vs. reszta świata” nie pisałem o ACTA, o czym napisałem już w pierwszym zdaniu. Mimo to wielu ludzi uznało, że to tekst o ACTA. Dopiero teraz, gdy jak zwykle po medialnej zawierusze, większość ludzi zapomniała o problemie, piszę ten post i mam nadzieję, że trafi on jako merytoryczny argument do kogoś kto ACTA się realnie zajmuje.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [NetManiac] *.ug.atman.pl

    Dodałbym jeszcze jedno pole 'walki'. Otóż coraz tańsze, popularniejsze i drukujące nie tylko plastikiem drukarki 3D zmieniają znacznie kontroli nad treściami elektronicznymi.

    Z pliku z modelem 3D można zrobić własny przedmiot. Drukarki np robiące ceramiką są na razie drogie, ale niedawno robiące w ABS też kosztowały grube tysiące USD (teraz poniżej 1000 znajdzie się sporo dostępnych). Ceramika to np w shapeways jest dostępna, ale pomyślcie, co będzie gdy takie drukarki będą dostępne w prawie każdym punkcie usługowym w waszym mieście? Wystarczy plik z modelem i

    www.shapeways.com/blog/archives/839-Introducing-3D-Printed-Glazed-Ceramics.html

  • kuzyn_maupy

    te wszystkie spekulacje to skutki tzw. "własności intelektualnej" w różnych formach i odmianach forsowanej przez amerykanów przez ONZ, OMPI i WTO, wprowadzonej w Polsce w ustawie o prawach autorskich i pokrewnych, którą Sejm RP uchwalił w 1994 roku, kiedy ministrem kultury był polski reżyser i aktor Kazimierz Dejmek pod rządami SLD-PSL i premiera Waldemara Pawlaka za prezydentury Lecha Wałęsy, która jest sprzeczna polskim Kodeksem Cywilnym i z Konstytucją RP - problemem jest złodziejski mechanizm tzw. "własności intelektualnej", zakładający sprzedawanie tej samej pracy milionom ludzi, miliony razy - już bez pracy, bo on najbardziej zagraża fundamentom prawa polskiego i europejskiego, gdyż to podważa pracę i wszelkie zasady prawa oparte o własność materialną, co siłą rzeczy prowadzi stopniowo i nieuchronnie do bezprawia i anarchii..., bo prawo wewnętrznie sprzeczne przestaje być prawem..., dlatego pilnie potrzeba REFERENDUM !!!

  • Gość: [Paweł] *.internetdsl.tpnet.pl

    Walka o wpływy i interesy, w której działania tłumaczy się dobrem użytkownika i ochroną autora. Paweł Tkaczyk kiedyś opisał co by było gdyby wynalazca koła domagał się opłat za każde koło rowerowe. Stali byśmy w miejscu! (Dosłownie i w przenośni ;) Ciekawe czasy.

  • matolik

    Ludziki zajmujący się wycena znaków towarowych niezle zarabiaja no i moim zdaniem jest to troche dziwna i subiektywna ocena, tak samo jak patenty. Nikt nie zabroni ludziom myślec i interpretowac:/

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci