Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Facebook.com kręci się wokół komunikacji - cz. 1

pfornalski

Do Polski na dobre dotarła fascynacja Facebook.com, serwisem społecznościowym z którego stale korzysta już ponad 500 milionów osób, z czego 6,5 miliona w Polsce. Chyba każdy chce zarobić na zjawiskowej eksplozji jego popularności? Niewielu ciągle wie jak. Dużym błędem jest wrzucenie Facebook.com, Twitter.com, Google Buzz i wielu innych serwisów do jednego worka nazwanego serwisami społecznościowymi (ang. Social Media Services) i stosowanie do wszystkich tych serwisów jednej strategii komunikacji i promocji. To tak jak by mówić o uniwersalnym sposobie promocji w Internecie, bez podziału na reklamy wizerunkowe, SEM, udział w katalogach internetowych i porównywarkach cen. Podobnie aby dobrze wykorzystać te serwisy społecznościowe, należy zrozumieć jakimi zasadami rządzi się każdy z nich z osobna, należy zacząć ich używać, polubić, zrozumieć kulturę i obyczaje na nich panujące. Wielu starych użytkowników internetu, sprzedających w sieci, szuka rozwiązań zautomatyzowanych, w które wprowadzą treść przekazu i narzędzie umieści je we wszystkich serwisach społecznościowych. Czy to zadziała?

Najprostsze rozwiązanie, czyli przekazywanie we wszystkich serwisach społecznościowych takich samych informacji, nie jest efektywnym rozwiązaniem. Podobnie nie jest dobrym rozwiązaniem rozdawanie rabatów, oferowanie niższych cen i ślepe wierzenie, że zapisane do śledzenia naszego kanału lub strony, jakoś na siebie zarobią. Takimi paradygmatami kierują się różne, nawet największe firmy. Tym czasem taka strategia bez świadomego celu, może przynieść prędzej straty, niż zyski. Dla przykładu, najczęstszy trik na promocję, to rozdawanie kuponów promocyjnych i organizowanie konkursów, oczekując że to przyniesie większą sprzedaż. Na pewno wpłynie to pozytywnie na obrót, podobnie jak każda inna realna obniżka cen, ale czy przyciągani wyłącznie bodźcami ekonomicznymi fani będą opłacalni? O ile firma tylko będzie rozdawała rabaty, nic na tym nie zyska w stosunku do tradycyjnych sposobów promocji. Przecież taki fan nic więcej nie zrobił dla firmy, niż tylko kliknięcie na przycisk „Lubię to”. Nie chodzi o to aby na serwisach społecznościowych tracić, ale o to aby na nich więcej zarabiać. Bo jeżeli pewnego dnia 100% naszych klientów będzie fanami na Facebook, to czy dalej będziemy oferowali te same rabaty? Samo w sobie kliknięcie „Lubię to” nie przynosi firmie żadnego wymiernego zysku. Jak zawsze zysk trzeba ciężko wypracować.

c.d.n. Update 2010-09-24: Napisałem drugą część rozważań, która jest dostępna w poście "Facebook.com kręci się wokół komunikacji - cz. 2"

Film dedykowany wszystkim webmasterom starającym się wiernie wypełniać polecenia klienta.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Wojciech Wróblewski] 77.79.211.*

    Masz rację, serwisy społecznościowe można przyrównać do programów telewizyjnych, innych odbiorców będzie miała TV Trwam a innych TVN , analogicznie innych odbiorców ma np. Nasza Klasa a innych Profeo...i pod tym kątem należy dostosowywać kampanię. Przy czym na usprawiedliwienie ogółu to nowe zjawisko, w social media czas płynie kilka razy szybciej...i zanim marka opanuje ogólne techniki promowania w społecznościach, to okazuje się, że nie wzięla pod uwagę jeszcze tego i tamtego

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci