Jestem Paweł Fornalski i założyłem IAI S.A., spółkę notowaną obecnie na NewConnect. Oprócz zarządzania firmą jako CEO, jestem głównym architektem IAI-Shop.com, największej platformy do prowadzenia sklepu internetowego w Polsce. Inni mogą mnie znać również z jeszcze dawniejszych czasów, Portalu Hip-Hop.pl i innych portali społecznościowych. Na tym blogu, nie reprezentuję IAI tylko siebie i przedstawiam moje skrajnie subiektywne opinie na tematy związane z polskim e-commerce, e-business i nowoczesnym prowadzeniem firmy. W przypadku pytań służę pomocą na pawel at fornalski.pl
Paweł Fornalski | Create your badge
Blog > Komentarze do wpisu
Happy hour w sklepie internetowym jest zupełnie niepotrzebny

Od czasu do czasu otrzymuję od kogoś propozycję dodania do IAI-Shop.com modułu „Happy hour”. Nie mamy takiego modułu w systemie i nie dlatego, że nie potrafimy go zrobić, ale dlatego, że jest to mechanizm zły z punktu widzenia sklepu internetowego. Parę argumentów dlaczego:

  1. Każdy rabat ma na celu stymulowanie do tego, aby klient postępował tak jak chcemy. Np. rabaty progowe i kumulacyjne (patrz mój post „Rabaty progowe i kumulacyjne”) mają na celu zwiększenie wolumenu sprzedaży i w ten sposób wygenerowanie łącznie większego zysku lub zwiększenie lojalności klienta poprzez stałe zakupy. Rabat typu happy hour nie ma zupełnie żadnego efektu upsellingowego czy lojalnościowego, który mógłby się przekuć na wyższe zyski.

  2. Sklep internetowy jest po to aby ludzie kupowali wtedy gdy jest im wygodnie np. w nocy. Po co zachęcać ich do kupowania kiedy jest mniej wygodnie sprowadzając handel internetowy do reguł tego rzeczywistego?

  3. Pokazując, że jesteśmy w stanie stale, codziennie obcinać np. 10% ceny sprzedaży, dajemy klientowi sygnał, że rabat można dostać za nic, a marża po prostu jest zbyt wysoka. To skłania go do szukania sklepu, który nie ma happy hour w danej godzinie, tylko np. 9% tańszy produkt.

  4. Niektórzy zwolennicy Happy hour w sklepach internetowych argumentują, że to stymuluje on klienta do zakupu np. przed 12:00 tak aby przesyłka została wysłana jeszcze tego samego dnia. Czy jednak na prawdę? Przecież nagrodą za zamówienie przed 12:00 jest szybka wysyłka tego samego dnia. Jeżeli sklep internetowy korzysta z oprogramowania które pozwala na podawanie inteligentnie czasów dostawy to po co dawać rabat? IAI-Shop.com ma możliwość podania precyzyjnego czasu dostawy z uwzględnieniem godzin w jakich jest kurier. Rabat natomiast spowoduje, że klient zamiast zamówić tego samego dnia o 16:00 poczeka do godziny 11:00 następnego dnia, a więc skutek jest odwrotny.

  5. Jeżeli stosujemy happy hour i go ogłaszamy, pokazujemy to co w punkcie 3 i nakłaniamy klienta do wyjścia z naszego sklepu i poszukania miejsca gdzie akurat trwa happy hour. Jest to wbrew wszelkim zasadom zakupów impulsowych i użyteczności. Istnieje bowiem ogromna szansa, że z takiego zwiedzania klient już nigdy nie wróci do Twojego sklepu internetowego.

  6. Naturalnie ktoś mógłby powiedzieć, że w przypadku opisanym w punkcie powyżej nie poinformujemy wcześniej klienta o rabacie. W takim razie jaki ma on sens? Jeżeli chcesz oddawać bez celu część swojej marży, to lepiej przelej ją na jakiś cel charytatywny.

Właśnie z uwagi na te i pewnie wiele innych faktów, w sklepach internetowych nie powinno stosować się rabatów happy hour. Należy zastanowić się jak inteligentniej przyciągnąć klienta do zakupów.

A wy jakie macie poglądy na rabat typu happy hour? Widzicie jakieś zalety i wady o których nie wspomniałem?

Paweł Fornalski - wywiad do Świat Biznesu (maj 2010)

Żeby ożywić wygląd strony wrzucam jeszcze świeżutki wywiad do Świata Biznesu. Znajomi żartują, że otwierają lodówkę a tam Paweł Fornalski ;) Więcej tego typu materiałów na moim Facebook. Tylko dodając mnie do znajomych napisz że jesteś czytelnikiem bloga. Ostatnio coraz więcej automatów stara się dodawać ludzi do znajomych więc musisz przejść pozytywnie test Turinga.

środa, 19 maja 2010, pfornalski
Komentarze
Gość: Greg, ip-89.171.93.158.static.crowley.pl
2010/05/19 13:39:10
Witaj,
Generalnie Twoje punkty i argumenty są racjonalne, jednak powstało w mojej głowie pytanie: jaką rolę pełni w takim razie IAI?
Kto decyduje o strategii biznesu - właściciel firmy czy dostawca oprogramowania (jakim jest IAI)? Nie wiem na jakich zasadach działają sklepy w IAI, ale przecież jeśli klient wymaga jakiejś funkcji i za nią płaci to przecież nie jest rolą dostarczyciela oprogramowania decydować czy ta funkcjonalnosć jest "dobra" czy "zła"? (Z reszta dla jednych byłaby moze dobra, np dla sklepow typu one-day-offer czy one-hour-offer)

Prosiłbym Cię o komentarz w tej sprawie.

Pozdrawiam,
Greg
-
2010/05/19 14:05:52
W IAI klient nie płaci za konkretną funkcję. Płaci abonament za używanie. To my inwestujemy czas naszych pracowników w rozwijanie tego co uznajemy za korzystne dla biznesów naszych klientów. Oczywiście gdyby ludzie się upierali, że chcą mieć happy hour, to byśmy im to w końcu zrobili. Problem w tym, że nikt nie jest w stanie wykazać po co to jest mu potrzebne, poza tym, że widział to gdzieś indziej. A więc mając tę opcję ludzie ją włączają i sami sobie szkodzą. A im bardziej szkodzą sobie, tym mniej płacą nam :)
-
Gość: Mucha, 81.190.14.*
2010/05/19 14:38:33
Happy hour jest dobre do lokali gastronomicznych, dyskotek itp. żeby rozkręcić imprezę niższymi cenami, a tu przecież ludzi tylko kupują, nie będą godzinami siedzieć później w sklepie internetowym. Także zgadzam się z treścią wpisu, że happy hour nie jest dla internetu. No, ale wiadomo każdy robi co chce jak chce to niech dopłaca do interesu ;)
-
2010/05/19 23:26:09
Jest coś w tym co mówisz, jednak punkty 1,3,5 i 6 w zasadzie można odnieść do rabatów happy hour w ogóle, nie tylko w internecie. A jednak sklepy stosują po coś te rabaty ;) Zwłaszcza że efekt lojalnościowy zależy raczej od branży - IMHO jeśli sklep sprzedaje jakiegoś rodzaju dobra szybkozbywalne (np. karmy dla zwierząt), to happy hour może mieć sens.