Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Za ciężką pracę nie należy ci się medal - problem długo pracujących pracowników

pfornalski

Startujesz ze start upem, pracujesz całe rano, dzień i w nocy. Mało śpisz i niedojadasz. Brzmi to całkiem naturalnie. Problem w tym, że o ile taka strategia jest konieczna do tego, żeby przedsięwzięcie wystartowało, o tyle kontynuowanie takiej tyry przez lata nie da wcale super efektów. Większość ludzi, ze mną włącznie, myśli, że ciężka praca, po kilkanaście godzin dziennie to coś czym powinni się szczycić. Fakt jest jednak taki, że za pracę po kilkanaście godzin nie należy się medal.

W pierwszej kolejności zauważyłem syndrom problemu u moich pracowników. Podzieliłem ich na 3 grupy:

  1. Ci, którzy pracują z zegarkiem w ręku, równo 8 godzin

  2. Pracownicy, którzy pracują raz więcej, raz mniej – zazwyczaj są bardzo efektywni

  3. Pracownicy, którzy pracują mnóstwo godzin, co niekoniecznie przekłada się na efekty

Pracowników z pierwszej grupy nie lubię i w tej chwili nie chcę zajmować nimi. Staram się ich również nie zatrudniać. Natomiast obserwacja drugiej i trzeciej grupy doprowadziła mnie do ciekawych przemyśleń. Której z nich należy się nagroda?

Grupa trzecia pracowników, to ludzie dobrzy, poczciwi, pracowici. Problem w tym, że zamiast dostrzegać pewne problemy i starać się im przeciwdziałać, pracownicy skupiają się na usuwaniu szkód. W razie problemu słyszę tekst „Przyjdę w sobotę i to nadrobię”. Tak jak by należał się za to medal. Fakt jest jednak taki, że jeżeli ma to miejsce ciągle, to zamiast pracować proaktywnie, działają reaktywnie.

Aby posłużyć się rzeczywistym przykładem, weźmy moduł integracji IAI-Shop.com z jednym systemem sprzedaży zewnętrznej, z którym zintegrowaliśmy system parę lat temu. Programista, który pisał ten moduł kwalifikował się do grupy 3. Skupiał się przez 2 lata na usuwaniu skutków wynikających z błędów w działaniu tego systemu. Doszło do tego, że pracował znacznie ponad normę godzinową, a klienci ciągle postrzegali naszą pracę jako słabą. Rozwiązaniem okazało się całkowite przedefiniowanie założeń i wykonanie systemu w sposób proaktywny. Praca przy tym module integracji z 8 godzin dziennie spadła do godziny, półtorej. Problem w tym, że to nie ten pracownik usprawnił, ale ja, definiując znacznie rozszerzony zakres zadań i wskazując mu jak ma to wszystko przebudować. Pomogło.

I docieramy do sedna. Czy za kilkanaście godzin pracy, należały się temu pracownikowi nagrody czy wyróżnienia, skoro tą samą pracę mógł wykonać w 1,5 godziny dziennie? Absolutnie nie. W efekcie bezmyślnej, wielogodzinnej pracy, firma ponosiła znacznie większe nakłady na jego wynagrodzenie, a oceny klientów były przeciętne. Dodatkowo człowiek ten stopniowo się wypalał, mając coraz mniejszą motywację do pracy.

Czy też masz takich pracowników? Co z nimi robisz? Wynagradzasz ich ponad tych, którzy pracują mądrze i mieszczą się w 8 godzinach pracy?

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Krzysztof Bartnik] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jako pracownikowi, pewnie każdemu najbardziej odpowiada grupa 2. Jako pracodawcy też, ale niech ludzie z grupy 2 będą efektywni przez 8 godzin :) Bardzo fajne podejście mają ludzie z 37signals (oczywiście trochę nie na polskie warunki): pracujesz tyle, ile chcesz i o której chcesz pod warunkiem, że wykonujesz swoją robotę i wszystko gra. Tego polscy przedsiębiorcy pewnie będą się długo uczyć...

  • Gość: [mm] *.ssp.dialog.net.pl

    A moim zdaniem pracownik nie powinien wyręczać pracodawcy. Pracownik to ktoś, do kogo startup nie należy. On nie pracuje na swoje, tylko na cudze.

    Autor tego tekstu chwali się tym, że wykonał zadanie, które do niego należy... dać za to medal?

  • Gość: [Ania] *.ac.tuniv.szczecin.pl

    Najgorsze u "3" jest psucie zespołu i atmosfery w pracy.
    "3-ki" sądzą, że szef się czepia, inni mają lżejszą pracę itp
    Taki typ szuka dziury w całym i potwierdzenia u innych dla swojego stylu pracy, jęczy, stęka, na papieroska zawsze ma czas i na telefonik do bliskich. Zamiast ulepszyć swoją pracę ( a to wymaga dodatkowej chęci i energii) udowadnia sobie i innym, że się nie da i buduje tę swoją łopatę na tranzystorach.
    Taka osoba to truciciel im starszy tym gorszy.

  • Gość: [d_n_s] 80.48.211.*

    Ja staram się, aby wszyscy przepracowali efektywnie 6h dzieląc dane zadanie lub kilka na 3 etapy w ciągu dnia. Wychodzi po 2h, ale pozostaje każdemu jeszcze po 2h na czynności niezwiązane z pracą. W końcu nikt nie jest w stanie pracować miarodajnie od 10-18.

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci