Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Prowadząc sklep internetowy: być VATowcem czy nie być?

pfornalski

Być VATowcem albo nie być? Oto jest pytanie. Wielu drobnych przedsiębiorców otwierających sklep internetowy zastanawia się nad odpowiedzią na to pytanie. Kalkulują i liczą czy opłaca się być VATowcem. W moim mniemaniu odpowiedź jest bardzo prosta i krótka. Tak naprawdę bowiem limit obrotów do zwolnienia VAT jest tak niewielki, że bez jego osiągnięcia, działalność handlowa w ogóle nie ma sensu. W roku 2009 limit obrotów od jakich zwolnienie z płacenia VAT obowiązuje to 50 tysięcy złotych. Oznacza to, że na każdy miesiąc działalności sklepu w ciągu roku, górny limit obrotów to 4166zł. Czy jest realne prowadzenie firmy handlowej przy takich przychodach? Zdecydowanie nie.

W przypadku jednoosobowej firmy usługowej, przychód można w dużym uproszczeniu kojarzyć z przychodem osobistym właściciela. W tym przypadku zyskowność kształtuje się na poziomie 70-90% w stosunku do obrotu. Taki dochód może być dla niektórych przedsiębiorców satysfakcjonujący.

W przypadku firmy handlowej, rentowność kształtuje się na poziomie 10-50% w stosunku do obrotów. Zakładając średnią rentowność na poziomie 30% uzyskujemy zysk przed opodatkowaniem na poziomie około 1250zł. Należy przy tym odliczyć od takiego dochodu ZUS (patrz aktualne stawki), czyli na dzień około 840zł. Po opłaceniu ZUS zostaje zatem 410zł na miesiąc, od których dodatkowo trzeba odprowadzić podatek dochodowy.

Nikt chyba nie zamierza prowadzić firmy i zarabiać 410zł. Dlatego lepiej skupić się na dobrym biznesplanie i zdobyciu środków na rozwój firmy, zakładając obroty przynajmniej 30 tysięcy złotych miesięcznie (dochód przed opodatkowaniem przy 30% rentowności daje 9000zł na miesiąc), przy których firma będzie miała szansę trwać i zapewnić klientom odpowiedni poziom usług.

Można oczywiście założyć start firmy jako „nieVATowca” z zamiarem przejścia na VAT w momencie przekroczenia obrotów. Wielu klientów jednak chce otrzymywać faktury VAT, zwłaszcza firmy z Unii Europejskiej, które chcą otrzymywać towary bez VAT. Brak możliwości wystawienia faktury będzie skutkował omijaniem sklepu przez firmy, a i klienci potrafią krzywo się patrzeć na sklep, który napisze na swojej stronie, że faktur VAT nie wystawia. Nie będziemy mogli też zaliczyć do odliczeń VAT wszystkich inwestycji poniesionych w momencie tworzenia sklepu, czyli w okresie zwolnienia z VAT. Pozorne oszczędności zje również VAT brak odliczenia VAT przy zakupie produktów w początkowym okresie działalności i konieczność zapłacenia VAT (zazwyczaj 22%) w momencie ich sprzedaży. Z tych wszystkich powodów, zastanawianie się czy zostać VATowcem jest stratą czasu, tym bardziej, że Ministerstwo Finansów stale pracuje nad rozszerzaniem grupy podatników VAT.

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci