Jestem Paweł Fornalski i założyłem IAI S.A., spółkę notowaną obecnie na NewConnect. Oprócz zarządzania firmą jako CEO, jestem głównym architektem IAI-Shop.com, największej platformy do prowadzenia sklepu internetowego w Polsce. Inni mogą mnie znać również z jeszcze dawniejszych czasów, Portalu Hip-Hop.pl i innych portali społecznościowych. Na tym blogu, nie reprezentuję IAI tylko siebie i przedstawiam moje skrajnie subiektywne opinie na tematy związane z polskim e-commerce, e-business i nowoczesnym prowadzeniem firmy. W przypadku pytań służę pomocą na pawel at fornalski.pl
Paweł Fornalski | Create your badge
Blog > Komentarze do wpisu
Klasyczny mit sprzedawcy Cadillaców

Otoczeni kolejnymi gadżetami i programami zapominamy dlaczego człowiek zaczął tworzyć w ogóle jakiekolwiek narzędzia. Wartościowe, biznesowe wynalazki i technologie służą ułatwieniu pracy, wykonywaniu jej łatwiej, lepiej, szybciej i taniej. Narzędzi nie wymyślano po to, aby zastępowały ludzi, tylko po to aby wykonywać pracę łatwiej i taniej. W pogoni za gadżetami, które widzimy w reklamach, postach czy u naszych konkurentów łatwo zapomnieć, że wszystkie one powinny czemuś służyć. Czyż fundamentalnym pytaniem nie powinno stać się pytanie, czy kolejna forma rabatu, animacji czy licznika lub forum służy polepszeniu relacji z klientem?

Może to co napisałem brzmi zbyt idealistycznie, ale wychowałem się na książkach tjnp. „Jednominutowy sprzedawca”, które chyba już dzisiaj stały się zapomnianymi reliktami. Może to oznaka starzenia się, ale będąc klientem nie lubię, kiedy sprzedawca próbuje zastosować na mnie kolejny trik. Sprzedaż nie polega na wpisywaniu kolejnych cheat-code i wykonywaniu na klientach sklepu internetowego fatality. Sklep internetowy to nie symulacja giełdy czy Simsy. Kolejne frenszyzy, wirtualni sprzedawcy, którzy nie zaspokajają żadnych potrzeb klienta poza pobieraniem procentu od procentu nie mają prawa przetrwania. Wszystkim tym, którzy chcą za 20 lat nadal żyć z e-handlu polecam skupienie się na zaspokajaniu potrzeb klientów. Pamiętajcie, że handel istnieje od tysięcy lat, znacznie dłużej niż magiczne techniki sprzedaży. Technologia ma jedynie i aż ułatwiać kontakt z klientami. Każdemu, kogo tych kilka zdań ujęło, polecam sprawdzenie paru starych jak świat parametrów:

  1. Średni czas pomiędzy wpłynięciem zamówienia a jego wysłaniem

  2. Procent klientów, którzy wykonali przynajmniej 2 zakupy

  3. Średni czas odpowiedzi na e-mail

  4. Średnia ilość produktów w zamówieniu

  5. Procentowy udział odwiedzin organicznych, czyli np. nie pochodzącego z Google

  6. Procent zamówień reklamowanych lub zwracanych

  7. Procent zamówień w sprawie których klienci jako pierwsi kontaktowali się np. z pytaniem o stan realizacji zamówienia

  8. Ilość listów z podziękowaniami za świetną obsługę i świetne produkty

Zacznij mierzyć te parametry i wprowadź kilka własnych. Jeżeli nie będziesz mógł już nic poprawić w obszarze parametrów jakości obsługi, pomyślimy razem nad gadżetami.

piątek, 29 lutego 2008, pfornalski