Nazywam się Paweł Fornalski i jestem założycielem i głównym architektem znanej aplikacji do prowadzenia sklepów i hurtowni internetowych - IAI-Shop.com. Na blogu tym chciałbym w oderwaniu od firmy IAI S.A. www.iai-sa.com przedstawiać moje subiektywne opinie na tematy związane z polskim e-commerce, e-business i nowoczesnym prowadzeniem firmy. W przypadku pytań służę pomocą: pfornalski*at*iai-sa.com
Blog > Komentarze do wpisu
Porównanie pracy na etacie i prowadzena firmy
Praca na etacie ma wiele zalet, szczególnie gdy pracujesz w firmie, która dba o Ciebie. Jeżeli nie jesteś w pełni zadowolony z tego co dzieje się w Twojej firmie a dodatkowo, nie możesz wpłynąć na żadne decyzje, możesz zastanawiać się nad otwarciem swojej firmy. Jeżeli dodatkowo posiadasz odpowiednie cechy charakteru, możesz nadawać się do prowadzenia firmy. Przygotowałem krótką tabelkę porównującą pracę na etacie z pracą na własny rachunek. Starałem się nie pisać o oczywistych kwestiach takich jak to, że w swojej firmie zarobki są nielimitowane a na pensji zazwyczaj tak. Wybrałem jednak to z czego większość pracowników nie zdaje sobie sprawy. Dodatkowo pominąłem kwestię samozatrudnienia, czyli niby jesteś w swojej firmie ale nie zatrudniasz innych ludzi.


 

Praca na etacie

Praca na swoim

Pierwszy zarobek

Przy najbliższej wypłacie

Jak dobrze pójdzie za 2 lub 3 lata

Ilość godzin do przepracowania

40 tygodniowo

60 i więcej godzin tygodniowo

Pieniądze na start

Nie potrzebne

Przynajmniej 10 tysięcy złotych, jeżeli nie masz tyle odradzam zabierania się za prowadzenie firmy

Stres

Mały lub umiarkowany, uzależniony od tego czy Twój szef jest palantem

Umiarkowany lub duży, uzależniony od koniunktury i zdolności organizacyjnych

Umiejętności

Powinieneś umieć nie za dużo i nie za mało, najlepiej tyle co każą

Powinieneś wiedzieć wszystko aby wiedzieć na czym polega praca każdej osoby, by potencjalnie móc ją zastąpić.

Odpowiedzialność

Niewielka, w najgorszym przypadku dostaniesz naganę lub wylecisz z pracy

Olbrzymia, odpowiadasz prawnie i finansowo za wszystko co dzieje się w Twojej firmie. W razie wpadki musisz każdemu pracownikowi zapłacić odprawę, zapłacić podatki itp. Prawdopodobnie w razie wielkiej wpadki zostaniesz z niczym.

Wpływ na podejmowane decyzje

Niewielki lub średni, w zależności od rangi i stanowiska

Bardzo duży, w praktyce umiarkowany, jeżeli Twoi pracownicy nie do końca Cię słuchają.

Splendor

Spływa na przełożonych lub właściciela firmy

Spływa na Ciebie, nawet jeżeli pracownik, który zapracował na sukces już u Ciebie nie pracuje

Zarobki

Możesz wydawać na swoje przyjemności lub opłaty

Praktycznie wszystkie reinwestujesz w firmę, która staje się szybko studnią bez dna.

Tytuły i kursy

Dają Ci atut do CV

Są Ci niepotrzebne, chyba że czegoś Cię uczą

Analizując tą tabelkę możesz dojść do wniosku, że prowadzenie firmy ma więcej wad niż zalet. Tak chyba jest. Czy żałuję, że nie pracuję na etacie? Absolutnie nie. Chcę abyś jednak pamiętał, że prowadzenie firmy to wielka satysfakcja i wielka odpowiedzialność. Tylko ludzie, którzy mają do tego powołanie i dodatkowo dobry pomysł na produkt lub usługę powinni myśleć o otwarciu swojej firmy. Nigdy nie otwieraj firmy, bo ktoś Cię do tego namówił lub zmusił. Jeżeli nie jesteś zadodolony z obecnej pracy, znajdź inną. Wejście na tą drogę zarobku jest bardzo trudne i wymaga myślenia w perspektywie 10 lat a nie 1 miesiąca. Jeżeli jesteś stworzony do prowadzenia własnej firmy, to zaczniesz ją nawet jeżeli będziesz bardzo zadowolony z obecnej posady. Dlatego upewnij się, że doskonale rozumiesz z czym wiąże się zatrudnianie ludzi i czy Twój pomysł sukcesem przyćmi niedogodności. W moim przypadku na szczęście tak jest.

sobota, 10 lutego 2007, pfornalski
Komentarze
Gość: dw, aaou104.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/10 15:22:28
zgadzam sie z tym w całej rozciągłości i podpisuje sie pod tym tekstem obiema rękami
-
2007/02/10 17:19:43
dziwne, ale odkąd postanowiłem rozpocząć własną działalność gospodarczą świat uparł się na to żeby zmienić moją decyzję...
-
Gość: kkk, 213-238-100-135.adsl.inetia.pl
2007/02/10 20:55:36
Fajna by była trzecia kolumna pt samozatrudnienie...

Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie (jeszcze?) otwierania tak po prostu firmy pelna geba - biuro, pracownicy itd majac 10 tys w reku. dla mnie dopiero jak sie ma z 5tys/mc (na reke) STALEGO dochodu, lub 10tys/mc mniej stalego, to ew wtedy mozna o tym myslec.
-
2007/02/10 23:42:57
O zaletach samozatrudnienia napiszę kiedyś więcej w osobnym tekście. Wspominam z rozrzewnieniem ten stan i muszę powiedzieć, że to najfajniejsza forma zarabiania.
-
Gość: , cdo30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/11 13:13:58
szczerze powiem tak, ze nie zgadzam sie z paroma rzeczami, ktore sa w tabeli praca na swoim jesli chodzi o moj przypadek.

handluje takze oprogramowaniem internetowym tak jak Pan Fornalski i inwestycje poczatkowe byly prawie zerowe procz domeny/serwera i poswieconego czasu. napewno nie bylo to nawet 2000 zl. po poltorej roku zarabiam 2-3 x wiecej niz zarabialem wczesniej na etacie (a byly to nie male zarobki porownujac innych znajomych pracucjacych na podobnych stanowiskach) i utrzymuje takze pracownika + daje zarobic kilku pracownikom zdalnym np. grafikom.

jesli chodzi o ilosc godzin pracy. to pracuje ok 5-6 godzin dziennie ale do tego dochodza zawsze niespodziewane zalatwienia i rozmowy nawet o 23-24-tej w nocy gdy trzeba cos dogadac z pracownikiem/klientem. sumujac to jednak nie przekroczy to tych 7 godzin. fakt jest jednak taki, ze myslami jednak ciagle sie jest przy firmie a nie jak przedtem, ze odwalilo sie swoje 8 godzin i do domu.

nie chce by to brzmialo jak przechwalki ale ja raczej do pracy na etat bym nie wrocil. fakt, ze ciepla posadka ale mozliwosci rozwoju sa jednak o wiele wieksze i szersze jak pracuje na swoim gdyz sila rzeczy trzeba sie nauczyc wielu rzeczy gdyz nikt inny tego za mnie nie zrobi.

pracowalem wczesniej 3 lata na etacie jako programista w firmie prowadzacej jeden z czolowych portali w Polsce.
-
2007/02/11 14:09:40
To zupełnie co innego. Charakter pracy którą opisujesz to raczej samozatrudnienie. Przez pierwsze 3 lata nasza firma też tak wyglądała. Jednak to co opisuję to coś z goła innego.
-
Gość: , cdv74.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/11 19:11:45
moze to jest samozatrudnienie skoro tak uwazasz. jednak fakt jest taki, ze utrzymuje 4 pracownikow w tym 1 na etacie na miejscu a 3 zdalnie i pracy jest tyle, ze ci dwaj zdalni (graficy) robia prawie non-stop i wychodza w zaleznosci od miesiaca 2-3k zl na reke. ten trzeci zdalny to pomocniczy programista, ktory z czasem ma coraz wiecej pracy ale aktualnie robi tylko dla nas dorywczo.

grafikow bym mial na miejscu gdyby nie to, ze w poblizu dobrych nie bylo. szukalem grafika na stale ale tych kilkadziesiat CV, ktore otrzymalem to porazka. jesli wiec 4 pracownikow + wiadomo ksiegowy to samozatrudnienie to powiedz mi od kiedy wg Ciebie zaczyna sie "praca na swoim"?

moja praca z reguly konczy sie na marketingu i czasami programowaniu. niestety dobrego marketingowca znalezc trudniej niz dobrego programiste wiec musze dbac o wlasne interesy.

koncowo piszac gdyby sie chcialo to firma moja by miala i 10 pracownikow bo aktualnie pracy jest tyle, jednak nie szaleje i nie inwestuje gdyz kto wie co bedzie za 2-3 lata.
-
Gość: dw, aapf205.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/11 19:43:14
no to zaszalej i zainwestuj, bo koniunktura jest świetna. Jeśli nie płacisz za tych zdalnych podatków, zusu i wszystkich tych świadczeń bo zatrudniasz ich dorywczo, to jak znam życie pracujecie nawet bez umowy zlecenie/dzieło. W takim razie działasz w szarej strefie ? Jeśli się myle to sorry
-
Gość: , cdv74.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/11 21:47:09
dw - mylisz sie. umowa o prace jest z programista a graficy maja swoje dzialalnosci wiec wystawiaja mi faktury. programista zdalny jest na umowe o dzielo.

nie mowie, ze jest prosto bo nie jest ale moze mialem szczescie. tylko jak patrze na swoich znajomych, ktorzy maja dzialalnosci to wiekszosc z nich zaczela zarabiac dobre pieniadze po gora 2 latach.
-
Gość: Haritka, rd01.ac.tuniv.szczecin.pl
2007/02/13 13:27:14
Lubię czytać teksty Pawła i zawsze się z nimi zgadzam, choć nie zawsze z samym Pawłem.

aniar