Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

Mit - duża firma daje szansę pracy przy ciekawszych projektach

pfornalski

Kiedy ruszasz z jakąś firmą software'ową (ang. startup) wydaje Ci się, że nie masz szans, bo programiści w innych firmach to istne maszyny do klepania kodu z prędkością dalekopisu. Nic bardziej złudnego. W Twojej firmie 100% programistów będzie wysoko wykwalifikowanych i umowytowanych. W każdej firmie pracują tacy sami ludzie jak ty, tylko mniej chętni. A im więcej ich tam pracuje, tym gorszą robotę zazwyczaj wykonują, bo i firma nie pozyskuje 100% zdolnych ludzi. Nie wierzysz, przeczytaj http://www.jaczewski.pl/blog/google-code-search-ujawnia-cala-prawde-o-microsofcie/

Czy wiesz, że doszło do tego, że w MS Vista, najnowszym systemie operacyjnym Microsoft, na implementację menu wyłączania komputera Microsoft potrzebował 24 roboczo-lat? Jeżeli kochasz programowanie i bycie w akcji, zdecydowanie omijaj takie firmy, pomyśl o mniejszych lub własnej. Rok temu zatrudniliśmy programistę, który przez pół roku pisał w Javie do jakiegoś systemu dla 10 akwizytorów, menu logowania, na Palmtopa. Efekt był taki, że po pół roku pracy wszystko co mógł pokazać swojej babci to kod który odpalał na swoim komputerze i mówił „A teraz wyobraź sobie babciu że to było bardzo ważne i skomplikowane". Nie mówię oczywiście, że praca w takich projektach nie jest pozbawiona sensu. Wielkie systemy też ktoś musi pisać. Jeżeli jednak lubisz wyzwania to wbrew pozorom posadka w dużej firmie nie jest dla Ciebie. Mi swego czasu nie odpowiadała praca pionka, więc założyłem własną firmę. Zatrudniając się gdzieś na wakacje lub szukając pracy, pomyśl czy rzeczywiście pasjonujące będzie spotykanie się przez rok z 40 programistami w celu dopracowania przycisku wyłączania, który i tak z pewnością nie będzie działał poprawnie u wszystkich. A wszystko co będziesz mógł „pokazać" to dumnie brzmiący anglojęzyczny tytuł na firmowej wizytówce.

Jeżeli chcesz poczytać więcej na temat aspektów tworzenia przycisku wyłączania odsyłam do lektury http://moishelettvin.blogspot.com/2006/11/windows-shutdown-crapfest.html

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [mlen] *.chello.pl

    Duże firmy == wylęgarnia
    lenii/nieuków/nierobów -- tak można w skrócie rzec... ;-))

    W swojej pracy zawodowej pracowałem i w małej firmie (A), było nas do 15 osób, jak i w średniej (B), ~200 osób. Porównania:
    - w A przez tydzień działo się tyle rzeczy, które nie wydarzyły się przez 6msc w B (poważnie),
    - w B pracują idioci/lenie/nieroby itd, a 90% z nich traktuje swoją pracę niczym "ciepłą posadkę" -- byle do piątku,
    - w B panuje hierarchia, jeśli nie masz kierowniczego/dyrektorskiego stanowiska -- jesteś nikim i niczym,
    - w B kierownicze stanowiska zajmują niekompetentne osoby ("zasada" Dilberta ;-)
    itd itd

    Duże firmy niektórym dodają prestiż ("wiesz, pracuję w IBM..."), oraz jako-taką gwarancję wypłaty wynagrodzenia. Ale osobom wkraczającym na ścieżkę zawodową, polecam zacząc od małej firmy, tam jest większe prawdopodobieństwo zdobycia porządnego doświadczenia.

  • pfornalski

    Dziękuję. Miło wiedzieć, że ktoś więcej podziela moje zdanie. Pozdrawiam.

  • Gość: [d3lt49] *.tktelekom.pl

    Musze przyznać, że zmotywowałeś mnie do rozwijania swojego biznesu w IT tym wpisem. Czytam Twojego bloga jakiś czas i kolejny raz napisałeś coś ciekawego. Pozdrawiam.

  • Gość: [GnuReader] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Odgrzewam stare bułeczki, ale z większością tez się zgodzę - dodać jeszcze należy dwa spostrzeżenia:

    1. duża firma daje większą "anonimowość" tego co robisz i mniejsze możliwości kontroli tego co robisz (bo zawsze można zrzucić na to, że czekasz na kogoś/coś) - a ludzie to chętnie wykorzystują

    2. duża firma nie daje poczucia "wspólnoty" i współodpowiedzialności za projekt -- gdyby "pracownik" tworzący 6 miesięcy przycisk wyłączenia przysiadł się odpowiednio do pracy, zrobiłby w 2 tygodnie kod, pozwalający na dowolne modyfikacjie/dodatki/zmiany w 5 minut -- późniejsze modyfikacje wynikające "ze zmiany polityki/planów" byłyby realizowane niemal natychmiastowo

    Tako Rzeczę Ja :)

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci