|
Blog > Komentarze do wpisu
Opłacalność dużej sprzedaży na Allegro
Dzisiaj postanowiłem zająć się znowu aukcjami internetowymi, w wymiarze ich opłacalności. Jaka sytuacja w Polsce jest, każdy kto choć trochę śledzi wydarzenia wie. Mamy Allegro, potem długo, długo nic i dopiero Świstaka i eBaya, który mimo pompowania ogromnych pieniędzy przebić się nie może („Allegro vs. eBay" oraz mój wcześniejszy artykuł „eBay.pl vs. Allegro.pl"). Może się wydawać, że sprawa jest prosta, wystarczy sprzedawać na Allegro i wszystko gra. Nic bardziej złudnego, każdy, kto dużo sprzedaje na Allegro, chcąc utrzymywać dużą ofertę wie, że to sporo kosztuje. Ile? Wiadomo, że to zależy, ale zgłaszają się do mnie po sklep klienci, którzy zostawiają w kasie Allegro np. 4000zł miesięcznie. Ostatnio wykonałem sklep dla klienta ze Szczecina, który sprzedaje na niemieckim eBay'u. Swój obrót okupuje „haraczem" w wysokości kilku tysięcy euro miesięcznie. Skąd taka kwota? Z tego co mi powiedział, wyróżnienie aukcji to 25 euro. Nie oszukujmy się eBay w Polsce jest darmowy, a w Niemczech tyle kosi, bo w Polsce jest w tyle za Allegro. Kiedy zdobędzie pozycję lidera, będzie kosił tyle samo, albo i więcej żeby sobie odbić inwestycje poczynione w okresie, kiedy nic nie kasował. Parafrazując powiedzenie ekonomistów, w Internecie nie ma darmowych obiadów. Dlatego to, że jeszcze rok, czy dwa lata temu można było świetnie funkcjonować w oparciu o Allegro, nie oznacza że w przyszłości tak będzie. Koszt uruchomienia i prowadzenia własnego sklepu staje się mikroskopijnie mały jeżeli ktoś płaci 4000zł na Allegro czy 4000€ na eBay.de. Dlatego coraz więcej klientów zgłasza się i będzie się zgłaszało po własne sklepy internetowe, w których opłata nie zależy lub niewiele zależy od ilości produktów czy wielkości sprzedaży. Żelaznym argumentem zwolenników sprzedawania na Allegro jest to, że ich znajomi lub oni sami otworzyli taki sklep i nikt w nim niczego nie kupował, a na Allegro tak i to sporo. Wtedy odpowiadam pytaniem, ile zainwestował w taki sklep np. na reklamę. Okazuje się, że nic, również w grafikę, porządne opisy, pozycjonowanie. Faktem jest, że jeżeli ktoś chce sprzedawać 10 sztuk na miesiąc czegokolwiek to najszybciej jest uruchomić sprzedaż przez Allegro i dla niego jest ten system. Jeżeli ktoś zamierza na rynku istnieć długo i sprzedawać np. kilka tysięcy produktów miesięcznie, powinien zainwestować we własny sklep internetowy. Najlepiej istnieć zarówno w Allegro jak i pod własną marką. A argumenty o braku obrotu włożyć między bajki, pod warunkiem zainwestowania np. 100zł-200zł miesięcznie w pozycjonowanie, 400zł w AdWordsy i 400zł w inne formy reklamy jak konkursy, program partnerski i porównywarki cen. Wtedy zyskowność takiego przedsięwzięcia znacząco przewyższy sprzedawanie na aukcjach, które były uruchomione z myślą o kolekcjonerach a nie sprzedawcach masowych. Myślę, że za kilka lat zniknie zwyczaj masowej sprzedaży przez aukcje, podobnie jak dzisiaj nie spotka się poważnych sprzedawców na miejskich bazarach. Ta sfera handlu została zarezerwowana dla babć sprzedających warzywa i panów z butami Rebuk spodniami Dadidas. Allegro polecam początkującym sprzedawcom, którzy po pierwszych sukcesach, za zarobione pieniądze powinni inwestować we własną markę. sobota, 25 listopada 2006, pfornalski
Komentarze
2006/11/25 22:03:25
Kilka lat temu większość ludzi przedpłaciła kartami kredytowymi. Dzisiaj to drobny odsetek.
Kilka lat temu w Polsce nie było serwisu aukcyjnego, dzisiaj mówisz, że to większość obrotu. Kilka lat to naprawdę dużo, a jeżeli ludzie płacą zbyt dużo, rynek reaguje aktywnie. Odpowiedzią na to są np. porównywarki cen, których parę lat temu również nie było. A założenie kontrowersyjne, bo takie lubię. Skłaniają do myślenia. 2006/11/26 00:20:42
1/ kilka lat temu karty kredytowe mieli tylko biznesmeni. dzisiaj to coraz wiekszy odsetek /czyli idziemy w kierunku zachodu/.
2/ Allegro powstalo w tym samym roku co Merlin. Kto jak sie zdarzyl rozwinac widac nawet na oko. 3/ Porownywarki cen jeszcze nie dojrzaly, zeby przeszukiwac aukcje /tylko nieliczne wyjatki/. To tylko kwestia czasu. 4/ Rownie dobrze moglbys zaprorokowac, ze za kilka lat ludzie zaczna fruwac. Kontrowersyjne tezy powinny miec umocowanie w realiach i znajomosci tematu - inaczej sa tylko smieszne. PS. Jeszcze jeden argument do poprzedniej listy: - "Kup teraz" czyli odpowiednik sklepowej wizji pt. towar z polki ma juz znaczacy udzial generowanej sprzedazy. Ludzie nie lubia czekac i platformy aukcyjne swietnie to rozumieja. Trudno bedzie sklepom wytracic im ta bron z reki.
Gość: PS, aox178.internetdsl.tpnet.pl
2006/11/28 00:14:26
Panie Pawle, sprzedawaliscie na Allegro?
Wyraznie widze zdziwienie w slowach iz klient poinformowal,ze zostawia 4.000 pln na Allegro. Z tych 7.000 super sprzedawcow to mysle srednia oplata kazdego z nas. W zamian jednak, jak pisal jeden z przedmowcow dostaje sie klienta. To sie oplaca... Osobiscie mam ogromne problemy z wyborem. Z jednej strony marzy mi sie by przeniesc sprzedaz z Allegro do sklepu, by zaoszczedzic te ogromne prowizje i miec je w kieszeni. Z drugiej jednak strony jakos nie potrafie sobie tego wyobrazic. Tego sie nie da zrobic, ani szybko, ani malymi nakladami. Promocja sklepu wymaga czasu , pieniedzy i konsekwencji. Osobiscie nie moge sobie na to pozwolic...Biznes na Allegro idzie zbyt dobrze by z tego rezygnowac, lub by pakowac kase w promocje sklepu. 1000 pln miesiecznie ( pozycjonowanie,adwords, końkursy) - przez jaki czas ?? Rok ?Efekty ? 12.000 wywalone w reklame - obrot ? Moze na czysto. Kolejne tysiace powstajacych sklepow. Podkreslam, bardzo bym chcial przeniesc sprzedaz, bardzo, ale jakos zbyt malo jest argumentow i dowodow na to ze warto i ze to mozliwe. 2006/11/28 12:24:38
Rozumiem Pana doskonale i wiem, że budowanie marki nie jest łatwe. Jednak istnienie na Allegro to klasyczny problem typu "Dylemat więźnia". Z punktu widzenia rachunku zysków i strat moim zdaniem warto. Przyszłość należy do dobrze zaopatrzonych sklepów specjalistycznych i supermarketów, czyli tego jak wygląda klasyczny handel. Eksponowanie oferty np. 1000 czy 5000 produktów na Allegro to zadanie całkowicie nieopłacalne.
Jeżeli mogę coś zasugerować to traktowanie Allegro jako reklamy i kierowanie tak wielu klientów jak jest to możliwe na sklep, gdzie nie ma takich opłat. Innym rozwiązaniem jest również wykupowanie dostępu do pasaży internetowych oraz istnienie w tak wielu porównywarkach cen jak to tylko możliwe. Część z nich jest bezpłatna więc niczym się nie ryzykuje. Jeżeli mogę coś polecić to oczywiście mój system czyli IAI-Shop.com, z którego tym wszystkim można zarządzać, czyli sprzedażą na Allegro, pasażami, porównywarkami, sklepem, hurtem, kasą w sklepie itd. 2006/11/28 19:17:15
Re: Ragni
hahaha - masz chyba problemy z rozumieniem tekstu pisanego? Ja napisałem, że udział płatności kartami maleje, a ty o czymś innym, to samo wyjechałeś z Merlinem. A co do latania ludzi to jak byś nie zauważył ludzie już latają, hahaha. Wyluzuj człowieku i zacznij czytać to co piszę :) ROTFL 2006/11/28 20:57:32
przykro mi to mowic ale nadal nie rozumiesz przekazu, albo zdolnosc pojmowania przekracza twoje mozliwosci...
tak czy inaczej: pokaz mi badania z ktorych wynika, ze "udział płatności kartami maleje", a cie ozloce. jest tak jak mowie - udzial platnosci kartami rosnie bo i sama liczba kart sie zwieksza. Nie wierzysz? to zajrzyj w raporty eCardu. ps. latac to ty moze i latales /samolotem/ ale nie raczej nie fruwales /mogles miec co najwyzej odlot ;)/. ze znajomoscia znaczenia slow jak widac tez marnie... 2006/11/28 23:45:27
przelewy24.pl/dane_statystyczne.htm Kiedyś gdzieś trafiłem na starsze dane, które pokazywały na dużo większy udział płatności w roku 2000. Jeżeli rzeczywiście masz mnie ozłocić to poszukam. A jeżeli masz przychodzić na mojego bloga obrażać mnie bezpodstawnie to daruj sobie...
Gość: PS, aox178.internetdsl.tpnet.pl
2006/11/29 09:47:22
Dziekuje za polecenie sklepu :) Pewnie Pan nie zauwazyl ale juz korzystam z Waszej uslugi od chyba roku. Niestety jak pisalem rozwinac sie jest ciezko. Rynek juz taki jest, ze bedzie na nas sprzedawcach wymuszac zmiany. Osobiscie obiecuje sobie poswiecic wiecej czasu na sklep.
2006/11/29 12:41:21
Przelewy24 to firma ktora ma wypaczone/tendencyjne dane na temat rozkladu platnosci w polskim e-commerce. Realizuja oni "na piechote" przelewy z egzotycznych bankow /tzn. grupa II nie majaca pelnej automatyzacji/ i dlatego wg ich danych najdynamiczniej rosnie to na czym pewnie wiecej zarabiaja /a jak wiadomo posrednik na transakcjach karcianych zarabia marne grosze, do tego obslugiwany przez Polcard majacy tylko kilka procent tego rynku/.
Bezsprzecznym faktem jest, ze transakcje kartami to przyszlosc, a nie topniejacy rynek co starasz sie sugerowac. Caly swiat idzie w tym kierunku. Fakt, ze w Polsce ludzie nadal placa wiecej przelewami zamiast kartami /np. poprzez Paypal/ nie jest w stanie odwrocic tendencji. Polecam np. ta prezentacje: firma.biznesnet.pl/pliki/PPTTMTeCommerce/KonradKorobowicz.ppt widac tam na wykresie, ze liczba transakcji karcianych w stosunku do ogolu transakcji rosnie. Na moje oko w tym roku dojdzie do 30%. PS. Ja cie nie obrazam tylko wytykam elementarne braki w wiedzy - przeczyta na tym blogu jeden z drugim bzdurne dane i bedzie potem powielal glupoty. Ladnie skonczymy majac takie podstawy dzialania... 2007/10/20 19:54:59
Miły artykułukazujący całą prawdę e hanldu, albo haracz dla serwisu aukcyjnego... albo dla firm pozycjonerskich, grafików, hostingu itp itd wybór należy do "biznesmena" a płacic i tak trzeba:)
Gość: , 80-42-132-33.dynamic.dsl.as9105.com
2008/10/03 00:39:52
Zgadzam sie z teoria, ze Allegro jest dobre na poczatek a pozniej to juz tylko reklama i przekierowywanie ruchu z Allegro do wlasnego sklepu to jedna z drog. Majac swoj wlasny sklep buduje sie marke, ruch a majac ruch tzn bedac jego wlascicielem mozna dywersyfikowac dochody. Allegro o czym nikt jeszcze nie wspomnial nie pozwala na odsprzedz, kont czyli defacto konto jest wlasnoscia Allegro dla mnie jest to jednoznaczne z tym, ze to my jestesmy pracownikami Allegro, ponosimy koszty towaru, jego dystrybucji, utrzymania logistyki i magazynow. Jednym slowem Allegro jest ok jesli ma sie swoj wlasny sklep i kieruje ruch pomiedzy Allegro a sklepem i odwrotnie. Bedac wlascicielem ruchu mozna zawsze przekierowac go na inne strony aukcyjne, tam gdzie jest taniej a przy okazji budowac swoja marke, wykorzystujac portale aukcyjne jako w miare tania reklame.
Gość: leon, dkg117.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/26 17:23:12
nigdy wiecej na allegro,dam przyklad; prowadze sklep internetowy i mam marze 2-3 procent przy sprzedazy produktów na allegro albo trzeba zawyzyc cene zeby zarobic albo dolozyc,za pralke za 2000zł placi sie prawie 50 zł prowizji. TO JEST ZWYKLE NACIĄGACTWO I NIC WIECEJ!!! NIE POLECAM ALLEGRO!!!
2010/06/04 01:26:34
All...gro ma być reklamą sklepu. Wszystkimi możliwymi sposobami należy Klienta przyciągnąć do e-sklepu. To moja opinia. Sam staram się to robić. A naszego narodowego portalu aukcyjnego nie znoszę :-) Pozdrawiam
2011/02/23 09:52:21
Sprzedaż na bazarze Allegro już dawno przestała być opłacalna czy też przynosić sensowny zysk. Dlaczego? Przyczyn jest kilka ale najważniejsza z nich to fakt że na Allegro szybciej rośnie liczba sprzedających niż kupujących. Zwiększa się konkurencja i zwiększa się całościowa ilość aukcji w serwisie. Skutkuje to mniejszą odwiedzalnością pojedyńczej aukcji (ci co sprzedają od kilku lat niech porównają ilość odwiedzin jaka była kiedyś z tym co jest teraz - kilkukrotnie mniej). Osobna kwestia to spadek cen, zalanie rynku chińskimi towarami, zwiększające się prowizje dla serwisu itp.
Gość: Szkoda, aelk132.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/19 10:57:43
Dokładnie tak, sprzedaż na Allegro staje się nie opłacalna rynek Allegro zalany jest chińszczyzną która na dodatek jest sprzedawana przez importerów i często po cenie niższej niż sprzedają ją w hurtowni - absurd. Na Allegro zaczynają wysatwaić towary również producenci którzy bawią się w sprzedaż detaliczną, do tego zaniżanie cen do granic możliwości, darmowe wysyłki, dodawanie gratisów. Jak zaczynałem przygodę z Allegro 6 lat temu można było z tego dość dobrze żyć ale dziś pora zmieniać kierunek biznesu tylko gdzie ?!
2011/10/31 23:50:22
aelk132. w pelni sie z Toba zgadzam. Najsmiesniejsze jest w tym wszystkim to, ze na alle-tanio mozna kupic wiele dobrego towaru znacznie tanszego niz na zachodnich stronach. Wszystkie kategorie powedrowaly w dol, kompletnie nie oplaca sprzedawac przez ta strone, czy allegro powoli zaczyna sie samounicestwiac? Byc moze zmieniaja koncepcje zarzadzania i marketingu?
Jedni na tym zyskuje inni zas traca- to jest biznes Panowie.
Gość: , 91.210.242.6*
2011/12/13 01:35:32
Jak na allegro można cokolwiek sprzedać skoro hurtownicy sprzedają w detalu !! Nawet tu wychodzi polski charakter drobnego dziada i ciułaczyny-sprzedaje hurt ale mi mało,a że uwalam swoich własnych klientów-detalistów którzy mogą brać odemnie towar setkami trudno,bo ja se sprzedam pare dziesiątek..
|
- aukcje okupuja 60% rynku e-commerce w Polsce i nikt nie prorokuje znaczacej zmiany proporcji.
- Allegro robi w tydzien takie obroty jak Merlin w caly rok /mniej wiecej/
- promocja w internecie kosztuje - placac prowizje serwisowi aukcyjnemu dostaje sie klientow "gratis"
- nikt nie bedzie chcial przekazywac swojego adresu i numeru CC kilkunastu roznym sklepom internetowym - woli powierzyc jednej/kilku duzym firmom.
- Polska to nie Szwajcaria i jeszcze dluuugo Polacy beda zwracac uwage na ceny, a aukcje internetowe sa synonimem niskich cen /bez wzgledu na to jaka jest rzeczywistosc/.
- Sklepow w naszym kraju mamy podobno 2000, a serwisow aukcyjnych 3 /wiadomo jakich/. Zapytam retorycznie: kto ma/bedzie mial wieksza sile przebicia? Sklepik z dzieciecymi wozkami czy platfora aukcyjna?