|
Blog > Komentarze do wpisu
Wycena - Meandry wdrożeń projektów informatycznych (cz. 1)
Projekty informatyczne, potrafią doprowadzić do szału zarówno klienta jak wykonawcę. Po pewnym czasie wykonawca ma już dosyć klienta, który zmienia w kółko zdanie, a klient ma dosyć wykonawcy, który nie ma ochoty już na realizację projektu. Zrozumienie tego, co jest przyczyną frustracji w takich projektów, zajęło mi parę dobrych lat i wiele wyskubanych włosów. Teraz, dzięki temu praca sprawia mi więcej przyjemności.
Zacznę od zastanowienia się jak wygląda wycena większości prac, czyli tego co powoduje później frustrację. Weźmy na przykład przetarg ogłaszany na stronie internetowych np. na wykonanie jakiegoś zlecenia. Zleceniodawca określa bardzo ogólnie czego potrzebuje. Webmaster potrzebujący zleceń stara się zaproponować cenę, uwzględniając klasyczny schemat licytacji odwrotnej, czyli musi dać cenę możliwie niską. Tak więc pada jakaś cena za projekt. Oferta jest akceptowana, wszyscy się cieszą i z entuzjazmem przystępują do pracy. Potem zaczynają się schody. Jeżeli klient przygotował specyfikację funkcjonalną, to wykonawca ma jeszcze jakieś szanse przeżycia. Jeżeli nie ma wstępnych uzgodnień, zaczyna się horror, dla obu stron. Badania statystyczne wykazują, że tylko 5% takich projektów kończy się sukcesem, dlaczego? Po pierwsze, tak naprawdę nie wiesz, co będziesz musiał zrobić. Jeżeli jeszcze oprócz ceny podałeś termin wykonania, to równie dobrze, mógłbyś odpowiedzieć na ogłoszenie „Szukam taksówkarza, który możliwie tanio i szybko dowiezie mnie TAM. Oferty muszą zawierać cenę i czas przejazdu. TAM zostanie zdefiniowane kiedy wymyślę gdzie chcę dojechać, po zebraniu ofert.". Prawda, że takie ogłoszenie brzmi idiotycznie? Niemniej większość zleceniobiorców, zwłaszcza młodych pojedynczych programistów podejmuje się właśnie dojechania TAM w określonym czasie i przy określonym budżecie. Ostatnio w bardzo dobrej książce Kazimierza Frączkowskiego „Zarządzanie projektem informatycznym" przeczytałem bardzo dobrą sentencję - „Skoro nie potrafisz czegoś zaplanować, dlaczego zakładasz, że uda Ci się to zrobić?". Po drugie, bez odpowiednio przygotowanego zakresu prac, może się okazać, że oprócz tego, że nie wiesz gdzie leży TAM, to jeszcze TAM będzie się przesuwało po całej Ziemi. A ponieważ nikt nie lubi bawić się w kotka i myszkę, po jakimś czasie staniesz się nieuprzejmy, niepunktualny (z czegoś w międzyczasie trzeba żyć) i cały czar współpracy pryśnie. Zacznie się przykra tyrada, zwalanie winy, co w efekcie nawet jeżeli pozwoli zakończyć projekt, spowoduje że nigdy więcej nie będziesz miał ochoty współpracować z klientem. Obsługa jednego klienta przez 2-3 lata, jak to ma miejsce w przypadku ASP zmusiła mnie do nauczenia się wypracowania takiego modelu współpracy, który pozwala zachować przyjemne stosunki również po wdrożeniu sklepu. Po trzecie musisz pamiętać, że to zakres funkcji systemu wpływa na czas, a czas na koszty. Jeżeli pracujesz np. z kolegą i każdy z Was potrzebuje 2 tysiące złotych do przeżycia miesięcznie i pracę będziecie wykonywali przez 2 miesiące to nie możesz podać ceny 1000zł. Skoro będziecie to robili przez 2 miesiące plus przez miesiąc uzgadnialiście z klientem zakres prac i zbieraliście materiały, musicie go skasować przynajmniej 2*3*2000zł czyli 12000zł. Tym czasem widzę w Internecie odpowiedzi na ogłoszenia, że taka praca zostanie wykonana za 900zł. Nie można się wstydzić podawania realnej ceny, uzależnionej od czasu pracy. Idąc do radcy prawnego, zapłacisz 200zł za każdą rozpoczętą godzinę i nie będzie miał żadnych skrupułów, ponieważ ma cennik cen minimalnych uchwalony przez zrzeszenie. Gościu, który przychodzi do mnie do domu sprawdzić piec, skasuje za 10 minut roboty 100zł, w serwisie skasują 350zł za samo podpięcie komputera do samochodu. Informatycy tym czasem za miesiąc swojej pracy biorą 200zł. Nic dziwnego, że potem informatycy w Polsce traktowani są jak ludzie niższej kategorii. Jeżeli zatem kształciłeś się 5 lat na studiach i od 5 lat pracujesz w zawodzie, poznając całymi dniami nowe meandry swojej profesji, musisz porównać swoją pracę do innych szanowanych zawodów.
W kolejnej części opowiem w jaki sposób sprawić, aby zmiany klienta nie biły w Ciebie jako menedżera, właściciela e-firmy lub programistę. czwartek, 19 października 2006, pfornalski
Komentarze
2006/10/20 00:25:47
1. Dają się zrównloeglić tylko małe projekty
2. Pisałem o całkowitym czasie, więc jeżeli prowadzisz 4 projekty w miesiącu to logiczne jest liczenie 1/4 miesiąca 3. Jeżeli szczytem Twoich marzeń jako profesjonalistki znającej na wylot technologie informatyczne jest zarabiać 3600zł to wow! padam na kolana i biję pokłony. Ja jako właściciel firmy informatycznej ryzykującej duże pieniądze i osoba pracująca 60 godzin tygodniowo uważam że zasłużyłem na więcej.
Gość: Kasia, avc110.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 09:26:32
Ad 1. Mam kilka duzych projektow tak wykonanych.
Ad 2. Widze, ze mnie nie zrozumiales. Klient dostaje czas 2 miesiace, Ty robisz to w 1/4 miesiaca. Moze to oszukiwanie klienta, ale niestety taka jest rzeczywistosc, a przy duzych projektach ciągnących się wiele miesiecy to praktycznie normalka. Ad 3. Mój Drogi... to 3600 zl to jest zarobek w ciagu 4-8 dni. na tych 4 sklepach. ALe oczywiscie stawki mam nie 900 głodowe tylko ponad 3 tysiace. I tak praktycznie nie robiac nic mam z tego 3000x9 netto miesiecznie. A klientow musze przesuwac na kolejne miesiace bo juz mi troche nie starcza czasu. Ps. Jak patrze na Twoj cennik to nie masz zbyt zachecajacych cen... Kasia 2006/10/20 10:03:21
Ad 2 - Nigdy nie oszukuję klienta, nie mówiłem o czasie do oddania tylko ile to zajmie do wykonania czyt. zaalokowano godzin w projekcie.
Ad 3 - Czy ty bierzesz pod uwagę, że przychód != zysk? Przychód w naszej firmie dzieli się na wiele osób. No i ostatnia sprawa, czy informatyk musi być biedny? Dlaczego mamy się krępować godnego wynagrodzenia?
Gość: dwalendziak, dnk225.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 10:54:28
ja bym szukał przyczyn opóźnień i opisanych problemów w podejściu informatyków do pracy, ich mentalność pozostawia wiele do życzenia, najlepszy przykład to 'kasia' która twierdzi ze mozna pociągnąć 4 projekty na raz ...
żałosne.
Gość: groza, eez178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 11:05:24
Kasiu, mogę prosić o kilka przykładów twoich sklepów?
2006/10/20 11:24:01
A dla mnie jak zwykle super artykuł.
Może to lizustwo, ale ja w biurze mam już osobną teczkę gdzie lądują wydrukowane artykuły Pana Pawła. ;-) Czekam na więcej konkretów w w/w temacie. 2006/10/20 11:27:10
Re: Dwalendziak
Właśnie dzisiaj zamierzam ten temat rozwinąć w kierunku, który sam świetnie zauważyłeś. Nie można prowadzić wydajnie wielu projektów. W duzych projektach, w celu zwiększenia wydajności wręcz wyodrębnia się wielkie bloki zdań, które mogą być realizowane w jednym bloku. Właśnie po to stosuje się systemy kontroli wersji i inne zdobycze techniki. A droga Kasiu, jeżeli mówisz o zrównoleglaniu 4 projektów i robieniu ich samej przez miesiąc to ciężko nazwać to poważnymi projektami. Tym bardziej, że piszesz "I tak praktycznie nie robiac nic mam z tego 3000x9 netto miesiecznie." czyli wskazuje na to, że pewnie przerabiasz oscommerce i sprzedajesz to naiwnym klientom.
Gość: dwalendziak, dnk225.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 12:01:12
Pawle, albo ma jakis napisany przez siebie system który tylko lekko przerabia (albo i nie) dla każdego klienta. OK, czekam do wieczora na kolejną część artykułu ;]
Gość: Kasia to prowokacja, eez178.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/10/20 12:28:37
Dobra dziewczyna wyglada na jakas prowokacje studenta sprzedajacego osCommerce na Allegro na zasie Kurskiego "ciemny lud to kupi". Czytam tu jej (jego?) kolejny wpis i generalnie nic sie nie klei. Na przyklad sama pisze, że:
"Mój Drogi... to 3600 zl to jest zarobek w ciagu 4-8 dni. na tych 4 sklepach. ALe oczywiscie stawki mam nie 900 głodowe tylko ponad 3 tysiace" a za chwile pisze, że "Jak patrze na Twoj cennik to nie masz zbyt zachecajacych cen..." przy czym jak zdazylem sie zorientowac instalacja iai-shop.com to cos kolo 1300, wiec tak jakies trzy razy mniej. Wracaj na allegro skads przyszla i sama sie tam wystaw. 2006/10/20 12:36:56
Ja do zarządzania projektami polecam doskonały online system basecamp (basecamphq.com). Fakt, kosztuje min. 12$/m (mozemy wtedy naraz zarządzać 3 projektami), z 22$/m mamy juz 15 projektów. W mojej firmie naprawde się to sprawdza, bo dotProject okazał się być zbyt skomplikowany i ekipa zwyczajnie korzystnanie z niego uznała za "karę". Basecamp, wspmagany dodatkami AJAXowymi i innymi przydatnymi gadzetami, zarządza się wyjątkowo przyjemnie, tylko jak Cie kasują 22$ to już nie jest tak przyjemnie, ale wiem za co płace. Polecam.
2006/10/20 13:07:51
O zarządzaniu projektami od strony programu napiszę więcej w przyszłości. Dzięki za link, nie znałem tego systemu. W IAI-System.com używamy akurat dotProject i nikt jakoś nie skarżył się, że jest zbyt skomplikowany. Obecnie nie znam lepszego systemu, ale może po zapoznaniu się z tym systemem to się zmieni. Z pewnością MS Project tak lansowany we wszystkich książkach do zarządzania projektami to padaka, jeżeli chodzi o pracę grupową. Niemniej my używamy dotProject również do gromadzenia dokumentacji i plików, a to już wypada w intranecie postawić. Nie sądzę, aby ktoś miał ochotę hostować 1GB naszych danych. Wadą dotProject z pewnością jest słaby system gromadzenia błędów, brak zarządzania zmianami czy słabe forum i wymiana wiedzy.
2006/10/20 16:34:50
dotProject dla mnie jest przedewszystkim toporny, fakt dobrze sie spisuje na dłuższą mete ale np. na dzień dobry jak mówisz grafikowi żeby się tam zalogował i opisał zmiany jakich dokonał w projekcie to jest cały nieszczęśliwy, bo czekają go dziesiątki formularzy i ciężko zrozumiałych haseł. Pozatym cięźko nazwać dmyślny szabon dotProjecta atrakcyjnym.
Pozatym np. timetracking nie sprwdza się, każ komuś włączać i wyłączać licznik jak pracuje na jakiejś stronie. Załoźenie dotprojecta było dobre, ale ktoś gdzieś chyba się zamotał po drodze, ale za to jest przynajmniej darmowy. Basecamp ma troche bardziej ograniczone możliwości, ale ma hostowanie danych, chat, system al'a forum (sprawuje sie doskonale), milestony i wiele innych przydatnych funkcji. Naprawde polecam. 2006/10/20 16:50:29
Może ja tego tak nie odczuwam, bo u nas nie ma rotacji pracowników. Timetracking rzeczywiście jest słaby.
2006/10/28 11:29:44
1.
Bez względu czy przygotowujecie dokumentacje do projektu za 3000, czy za 300 000 warto w niej zapisać nie tylko to co w systemie się znajdzie, ale także to czego nie będzie. Np. "artykuły nie będą miały możliwości komentowania" czy "moduł ankieta nie będzie prezentował wyników głosowania". Czasem jedno takie zdanie może zaoszczędzić wiele godzin dodatkowej pracy. 2. dotProject faktycznie jest skomplikowany i niezbyt intuicyjny, przez co zniechęca do siebie wielu. A żadne wdrożenie nie zakończy się sukcesem, jeśli ludzie nie będą chcieli z niego korzystać.
Gość: , 195.85.249.11*
2006/10/30 11:11:32
polceam flyspray.rocks.cc/
jako pomoc podczas trwania prac |
=> Kazik nie jest taki mądry. Na PWr na ktorej wykladal swego czasu mowil wiele rzeczy, a to wlasnie studenci Polibudy we Wroclawiu szczyca sie tym, ze nie wazne ile jest do zrobienia, nie wazne jak wielka masa...wazne zeby byla noc przed terminem oddania.
No, ale powaznie mowiac, to kwestia polega na tym, zeby takich prac (wartych 2000 miesiecznie) za 900 zl znalezc więcej a robic je rownolegle, bo robiac podobne rzeczy mozna bez problemu zrownoleglic prace i zarobic np 900x4 albo i więcej... Jako informatyk nie wmowisz innemu informatykowi, ze wdrozenia sklepu (praktycznie gotowego w momencie podejmowania zlecenia) przygotowuje sie 2 miesiace, ale juz szefowi sklepu wmowisz bez problemu. Dzieki temu masz 5 sklepow w miesiac i zarabiasz spokojnie wieksza kase nie robiac wiele i już byloby Cie spokojnie stac na te pompe paliwowa do mercusia :)