Menu

Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą

Nazywam się Paweł Fornalski. Jestem założycielem i prezesem IAI S.A., dostawcy rozwiązań e-commerce dla sklepów internetowych i rezerwacji noclegów dla właścicieli apartamentów i hoteli. Na tym blogu piszę, w oderwaniu od oficjalnych poglądów innych właścicieli i pracowników IAI o tym co mnie prywatnie porusza. Gdybyś chciał się skontaktować pisz na pawel(a)fornalski.pl

O macierzy BCG słów kilka, czyli jak ubiłem gazetę Hip-Hop.pl

pfornalski

Pamiętam 3 rok studiów, wykład z ekonomii i super nudny prowadzący wykłada macierz BCG. Ci, którzy nie śpią, śmieją się pod nosem, kiedy słyszą „dojne krowy" a potem „psy". Czy rzeczywiście macierz BCG to głupkowata gra ala w kółko i krzyżyk? O ile nie podoba mi się rysowanie i umieszczanie kropek z opisami, bo nie sądzę żeby miało to sens, o tyle w kategoriach analizy portfela własnych projektów, warto zrozumieć po co panowie z Boston Consulting Group skonstruowali tak prostą metodę (patrz np. http://swiatmarketingu.pl/index.php?rodzaj=01&id_numer=314107). Oprócz tego, że zrobili sobie świetną reklamę na wieki, podarowali metodę, która brzmi mądrze, ale jest banalna i genialna zarazem. Mądre określenie na to co można przy jej pomocy wykonać to analiza portfela produktów. Wytłumaczenie bardziej przyziemne to zdroworozsądkowe spojrzenie czy to co robisz utrzyma twoją firmę w przyszłości. To co dzisiaj utrzymuje Twoją firmę, w przyszłości wcale nie musi przynosić takiego dochodu.

Na przykład kiedyś wydawałem gazetę „Hip-Hop.pl". Przychody trzeba było reinwestować w coraz większy nakład, coraz większą ilością stron, coraz lepszą jakością. ł Gazeta rozwijała się, jednak tylko w wymiarze liczb. Czas potrzebny na wycofanie pieniędzy z włożonych inwestycji na druk był ogromny. Projekt nie był też wystarczająco dochodowy, praktycznie wychodząc na przysłowiowe „zero". Po chłodnej analizie okazało się, że poświęcamy mu 30% zasobów firmy, przy czym rentowność jest niższa od lokat bankowych. Projekt był naszą wizytówką, wszyscy bardzo go chwalili, zachwycali i mówili, że nareszcie wyszliśmy poza Internet. Gazetę kupowało tuż przed jej zamknięciem kilkanaście tysięcy osób. Było fajnie iść do prawie każdego kiosku i widzieć swoją własną gazetę. Niestety w tym czasie docierały do nas niepokojące sygnały pochodzące z zagranicznych stron branżowych. Wszystko wskazywało na to, że prasa papierowa będzie przeżywała kryzys. Trzeba było się zastanowić. Projekt, który angażował tak dużo środków, że w momencie spadku sprzedaży mocno nadszarpnąć nasze finanse.

Należało się obiektywnie zastanowić czy nie zawiesić wydawania gazety. Z jednej strony wydawanie gazety ogólnopolskiej o olbrzymim nakładzie było prestiżowe, jednak próżność mogła zagrozić innym projektom. Dodatkowo nasz partner w sprzedaży reklam (ARBOmedia) wybijał nam to z głowy podkreślając „jak bardzo media-planerom podoba się nasza gazeta". Nie chciałem za rok zwalniać programistów, którzy wykonywali świetną robotę pisząc elementy Portalu Hip-Hop.pl, więc podjąłem decyzję o tym, że powinniśmy zaprzestać wydawania gazety i skupić się tylko na portalu. Nie było to łatwe. Mój wspólnik był bardzo mocno związany emocjonalnie z tą gazetą. Poświęcił jej ponad 1,5 roku życia i mnóstwo godzin. Na szczęście to człowiek, który potrafi wznieść się ponad emocje i zaakceptował mój plan. Wydawanie gazety zostało zawieszone na czas nieokreślony. Działo się to 1,5 roku temu.

Po półtorej roku wiem, że była to słuszna decyzja. Nasza konkurencja np. magazyn „Ślizg" zanotowały nawet 60-70% spadek sprzedaży. Na nasze szczęście nie postawił na stronę internetową. Firmy wydające te gazety przeżywają dzisiaj poważne kryzysy, wielu nie ma. Gdybyśmy wtedy nie podjęli trudnej, ale opartej na chłodnych kalkulacjach decyzji, możliwe, że nie było by IAI-Shop.com, który wtedy był dopiero rozwijany i był w macierzy BCG „niewiadomą". Dzisiaj ten projekt ciągnie finanse firmy. Warto od czasu do czasu przejrzeć swoje portfolio, powyrzucać „psy", nie nastawiać się na lata dojenia „krów" i nie przeceniać roli „gwiazd". Wszystko wtedy będzie okay, bo jak mawiają podręczniki do ekonomii „rolą firmy jest trwanie na rynku konkurencji" a nie produkowanie konkretnej gazety, strony czy dostarczanie usługi. Dzisiaj mamy 16 fajnych okładek wiszących w ramkach na ścianie naszego biura i możemy szczycić się fajną gazetą. Gdybyśmy chcieli skompletować 16 kolejnych, możliwe że nie stać by mnie dzisiaj na czynsz w tym samym biurze.

© Polski e-commerce i zarządzanie e-firmą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci